7 rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem na Kretę

KretaPodróże
26 czerwca 2016 / By / , / Skomentuj

Sezon urlopowy trwa pełną parą. Kierunków wartych uwagi w Polsce i za granicą znajdzie się wiele. Ja rok temu pierwszy raz spędziłam swój urlop w ciepłych krajach. Postanowiłam polecieć na Kretę. Wybrałam się tam we wrześniu, czyli już pod koniec typowego sezonu i muszę przyznać, że pomijając burzę, był to strzał w dziesiątkę. Mało turystów, niepełny hotel, cisza i spokój na basenie i plaży, temperatura idealna, a i ceny dużo korzystniejsze niż w szczycie sezonu. Ponadto Grecja to jeden z tańszych kierunków, zaś Kreta, to naprawdę piękne i godne uwagi miejsce. W odróżnieniu od postów odnośnie zwiedzania Paryża w ciągu 2 dni, tutaj znajdziecie 7 rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem na Kretę, czyli więcej opisowych informacji. Przeczytacie o kilku ciekawostkach i dowiecie się paru przydatnych informacji.

Pozostałe artykuły z cyklu:

1. Dojazd

Na Krecie są dwa lotniska w miastach Herakilon oraz Chania. Ja poleciałam do Chanii, ponieważ miałam bezpośrednie loty oraz po researchu w Internecie, miasto to zapowiadało się na ciekawsze.

Tanie loty z polskich miast organizuje standardowo Wizzair (do Herakilonu) oraz Ryanair (do Chanii). Poza okazyjnymi niskimi cenami, w miarę standardowej cenie loty Ryanairem kosztują ok 500 zł za osobę w dwie strony z dwoma bagażami podręcznymi, które w zupełności wystarczyły mi na 12 dni pobytu.

Lotnisko oddalone jest od Chanii o ok 25 km, gdzie podstawione są autobusy turystyczne, które transportują turystów do miasta i kosztują kilka euro.

Miasto skomunikowane jest z okolicznymi miejscowościami autobusami miejskimi. Ważne! Zanim polecicie na Kretę, sprawdźcie dokładnie w Internecie, w jakim miejscu jest Wasz nocleg i jaka linia (z miejscem docelowym) kursuje w tamtą stronę. Przystanki nie są podpisane w żaden sposób, dlatego lepiej zorientować się wcześniej jakie punkty charakterystyczne są w okolicy. Możecie też poprosić kierowcę o pomoc.

2. Bilety na autobus

Bilety zakupione w autobusie są droższe od tych, które można kupić w biletomatach. Za cenę 2 biletów z autobusu, macie 3 wejściówki z maszyny. Płaci się w niej drobnymi. Bilety są niemal zawsze sprawdzane przez pracowników, także nie ma sensu kombinować z jeżdżeniem na gapę. Niestety tylko w niektórych miejscach są takie biletomaty, dlatego jeśli taki spotkacie, kupcie od razu kilka na zapas.

3. Język

Grecy mówią w swoim ojczystym języku, jednak można porozumieć się z nimi w j. angielskim. Często jest to bardzo łamany angielski, ale spokojnie się z nimi dogadacie. Poza tym są raczej uśmiechnięci i życzliwi więc w większości przypadków cierpliwie tłumaczą, aż człowiek zrozumie.

4. Sklepy

Na Krecie jest kilka Lidlów, jednak najwięcej jest sklepów Inka, które porównałabym do naszego Tesco. Kupicie tam niemal wszystko. Inka ma dużo większy asortyment oraz niższe ceny. Pamiętam, że market ten był zamknięty w niedziele. Poza tym standardowo mijać będziecie małe sklepy, w których też dostaniecie podstawowe produkty, cena w nich jest wyższa, tak jak w naszych Żabkach, Fresh Marketach, itp.

5. Jedzenie

Jedzenie w Grecji może przypaść do gustu smakoszom gyrosów. Muszę przyznać, że jest to u mnie kwestia sporna. Z jednej strony smakowało mi tamtejsze jedzenie, z drugiej zaś byłam jego przeciwnikiem.

Co mi się podobało? W jednej restauracji zamówiliśmy zestaw 7 tradycyjnych potraw greckich, który możecie znaleźć na zdjęciach – był pyszny. Obiady w typowej restauracji były smaczne. Na przykład polędwiczka zapiekana z sosem z serem i pieczone ziemniaczki z sosem czosnkowym.

Co mi nie odpowiadało? W większości miejsc podawane jest mięso i pita lub frytki. Kiedy zamówiłam obiad, w którym wyszczególnione były: wieprzowina, frytki, sos tzatziki i warzywa – jako warzywa dostałam poszatkowaną sałatę i kilka plastrów pomidora. W ich zestawach gyrosowych jest podobnie. Zaś fast foody to pita, frytki, mięso, sos i najczęściej 2-3 kawałki pomidora. Brakowało mi trochę warzyw. Nie jestem wegetarianką. Uwielbiam mięso, ale kiedy menu opiera się głównie na nim z dodatkiem placka, przestaje mi to odpowiadać.

6. Nocleg

Kiedy jadę gdzieś na kilka dni, długi weekend, nie przeszkadza mi zbyt bardzo, że łazienkę mam poza swoim pokojem. Jednak w przypadku dłuższego urlopu, jest to rzecz fenomenalna. Ponad to jest świetnie, jeśli do dyspozycji jest chociaż mała kuchnia, w której można przygotować prosty posiłek. Dodatkowo rewelacyjną opcją jest basen. Czasem po całym dniu człowiekowi nie chce się zbierać manatków i iść na plażę, zaś kiedy ma się nawet mały basen, w pokoju ubiera się w kostium, zabiera ręcznik i gotowe.

Ja nocowałam w Paradise Apartments. Był to niedrogi, a naprawdę fajny hotel, w którym sprzątano codziennie. Co drugi-trzeci dzień wymieniano ręczniki i pościel. Panie sprzątające zawsze miło nas zaskakiwały za pomocą figur z ręczników – drobne rzeczy, ale cieszą. Klimatyzacja i wi-fi były bezpłatne. Internet działał różnie, ale można było obejrzeć coś online. Obsługa była przesympatyczna.

7. Plaże

Moja lokalizacja była idealna. Spałam w przedmieściu Chanii, czyli w Kato Daratso. Do Chanii miałam pieszo ok 4-5 km. Obok hotelu był przystanek z biletomatem, mnóstwo małych sklepów, bankomat, Lidl i Inka. Co ciekawsze – w odległości 1 km od hotelu miałam aż 4 plaże! Na co komu ich tyle? Lepiej mieć większy wybór, niż mniejszy, a co! Są one różnie zorganizowane, część ma toalety, inne nie. Na niektórych WC jest ogólnodostępne, inne zamknięte i płatne. Każda plaża ma prysznic i przebieralnie. Istnieje możliwość wynajęcia leżaka, cena to 3 euro za osobę. Jest to ciekawa opcja, ponieważ przy leżaku jest stoliczek, kosz na śmieci, można skorzystać z dostępnej prasy, nad leżakami jest też daszek, który w razie potrzeby skryje Was przed słońcem. Leżaki są czyste, ponieważ jest Pani, która zarówno kasuje za nie, ale też dba o ich czystość. Cena jak za użytkowanie cały dzień jest naprawdę niewielka. Warto zaopatrzyć się w sprzęt do nurkowania – taki podstawowy. Woda jest bardzo słona, więc okulary by się przydały. Proponuję wersję z rurką. Może dno na wspomnianych plażach nie proponuje wiele, ale można spotkać różne rybki i skorupiaki, a cena niewiele się różni.

W Grecji płaci się w euro, jednak kraj ten jest tańszą alternatywą w porównaniu z innymi europejskimi kierunkami. Można odpocząć, zjeść smacznie i zwiedzić ciekawe miejsca. W kolejnym poście o Krecie, przeczytacie, co warto zobaczyć i jak się przygotować. Kreta oferuje bardzo wiele miejsc, które warto odwiedzić, dlatego zapraszam już niedługo!

Byliście już na Krecie? Oto moja lista 7 rzeczy, które warto wiedzieć przed wyjazdem na Kretę. Na co warto zwrócić jeszcze uwagę? Jakie inne kierunki polecacie?

Może Cię zainteresować

Ile pieniędzy zabrać na urlop? Moje finanse na wakacjach
Ile pieniędzy zabrać na urlop? Moje finanse na wakacjach
15 sierpnia 2017
5 rzeczy, które warto sprawdzić przed wyjazdem na urlop
5 rzeczy, które warto sprawdzić przed wyjazdem na urlop
25 lipca 2017
10 rzeczy, któe musisz zrobić będąc w Paryżu
10 rzeczy, które musisz zrobić będąc w Paryżu
11 lipca 2017
o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK