Recenzja książki SOCIAL MEDIA START Jasona Hunta

Na początku swojego blogowania – czyli nie tak dawno temu – zaplanowałam wyzwanie książkowe. Opisana poniżej pozycja nie występowała na liście lektur, które chciałabym przeczytać, ale to dlatego, że pojawiła się po jej spisaniu. Poza tym lista ta nie miała być sztywnym wytycznym, miała tylko zmobilizować mnie do czytania przynajmniej jednej książki miesięcznie. Nie jest to dużo, ale w dotychczasowej perspektywie – pracy, studiów, innych obowiązków – większa liczba wydawała się być niezbyt osiągalna. Do tej pory przeczytałam od początku do końca jeszcze dwie inne, o których informacja pojawi się już wkrótce. Dziś zaś zapraszam Was na krótką recenzję książki SOCIAL MEDIA START Jasona Hunta (Inaczej Kominka, a konkretnie Tomka Tomczyka).

Na okładce napisane jest:

BLOGI, FACEBOOK, INSTAGRAM, SNAPCHAT, YOUTUBE…
Setki porad i ciekawostek dla osób, które chcą tworzyć w sieci i wyróżnić się z tłumu.

I tu jest jedna z niewielu rzeczy, które mi przeszkadzały. Wcale tak dużo tych porad nie ma. Książkę czyta się lekko i szybko więc jest to duży plus. Niestety spodziewałam się banku naprawdę wielu tipów nt. social media, ale nie uważam, abym została nimi zasypana. Kolejną rzeczą, która mi nie odpowiadała – ale to cały czas subiektywna ocena – to motyw samotnej wyspy, którego było zbyt wiele i wcale nie obrazował mi lepiej omawianego tematu. Wolałabym, aby go nie było, a na jego miejsce pojawiło się więcej konkretów.

Najważniejszą rzeczą, o której pisze Jason Hunt jest to, aby pisać często i regularnie. Niekoniecznie trzeba zwracać uwagę na jakość, trzeba po prostu być obecnym. Dało mi to dużo do myślenia. Fakt faktem wiedziałam o tym od zawsze, niestety wcześniej nie znajdywałam wystarczająco czasu i mobilizacji, aby się do tego dostosować. Zakończenie studiów i ta książka zmobilizowały mnie, aby w końcu to zmienić. Ponadto od zawsze myślałam, że publikowane treści muszą być na jak najwyższym poziomie. W swojej książce tłumaczy, że wcale nie musi tak być. Sądzę też, że każdy z Was nie raz trafiał na blogi, kanały na Instagramie czy YouTube, które posiadały niezbyt ładne materiały, a były lajkowane i oglądane. Przypadek?

JH pisze też o tym, aby być obecnym w wielu miejscach jednocześnie. Chodzi tu o kanały komunikacji, np. Instagram, Facebook, Pinterest, Snapchat, itd. itd. Jeszcze nie dojrzałam do tego, aby zgrać ze sobą to wszystko, ale zamierzam to nadrobić. JH podaje narzędzia, które pozwalają na zaplanowanie publikacji we wszystkich tych miejscach. Moje zadanie na najbliższą przyszłość? Poznanie ich i przetestowanie 🙂

Podoba mi się dystans Jansona Hunta do siebie samego, a konkretniej do Kominka, którym niegdyś był. Ci, którzy go czytają dłuższy czas, będą wiedzieli o co chodzi. Cieszy mnie też to, że potrafi o tym mówić, a przede wszystkim przyznawać się do błędu. Dało mi to też swego rodzaju punkt zaczepienia / pocieszenia, żeby nie martwić się błędami i gorszymi materiałami, bo takie mają prawo się zdarzyć, bo w końcu każdy z nas kiedyś zaczynał.

Podsumowując recenzję książki SOCIAL MEDIA START Jasona Hunta: czy warto ją kupić? Tak. Nigdy nie jest tak, że niczego nowego nie możemy się już nauczyć. Może nie jest ona bardzo odkrywcza, ale pokazuje inny punkt widzenia. Osoby, które nie są w temacie SoMe, mogą się na nią pokusić. Nieco bardziej rozeznani w temacie, ale nie potrafiący się w tym wszystkim ogarnąć – również. Nie wiem z czego to wynika (może to ten motyw wyspy), ale sam temat książki jakoś mi się rozmył. Owszem, cały czas mówi o social mediach, jednak brakowało mi w niej konkretów. Może po prostu czegoś innego się spodziewałam? Jednak książka ta, choć w moim przypadku często mówiła o tym, co już wiem, zmobilizowała mnie do działania. Pozwoliła głębiej odetchnąć i zabrać się do roboty. Uświadomiła mi, że cały czas dużo pracy przede mną, ale przede wszystkim, że prowadzę tego bloga dla siebie, więc powinnam potrafić znaleźć dla niego czas. Dodatkowo, choć jestem typem perfekcjonisty, uzmysłowiła mi, że nie powinnam tak bardzo przeżywać gorszych kadrów, kolorów czy literówek, które zobaczyłam kolejnego dnia po publikacji. Takie rzeczy się zdarzają i zdarzać się będą. Nie chodzi o to, by być świetnym od samego początku. Chodzi o to, aby tak zorganizować sobie czas, aby móc robić to regularnie i czerpać z tego przyjemność. W końcu człowiek uczy się całe życie 🙂

Czytaliście już tę książkę? Znacie ją? A może mieliście w rękach inne pozycje Jasona Hunta? U mnie czekają jeszcze 2 na przeczytanie 🙂

Related Posts