5 korzyści z domowego peelingu do ciała – przepis na peeling kawowy.

Powiem Wam, że testowałam kilka kupnych peelingów do ciała. Rzadko po nie sięgam, bo mam sprawdzony sposób domowy. Jednak lubię czasem korzystać z gotowców, ponieważ niektóre z nich nieziemsko pachną i ich zapach długo się utrzymuje. Te osoby, które obserwują mnie na Instagramie wiedzą, że jestem kawoholiczką. Nie umiem sobie jej odmówić. To od niej zaczynam swój dzień. Swego czasu ograniczyłam picie do jednej dziennej, jednak ostatnio powrócił mi nawyk wypijania kolejnej filiżanki po pracy. Uwielbiam ją za aromat i smak. Piłam czarną, teraz piję białą. Dlatego też bardzo lubię peeling kawowy. Również świetnie pachnie! Na szczęście dobrze też sprawdza się w swoim zadaniu. Poniżej znajdziecie 5 korzyści z domowego peelingu do ciała oraz przepis na peeling kawowy.

1. Złuszcza naskórek

Domowy peeling kawowy (kupne niekoniecznie są tak dobre), jest jednym z najlepszych sposobów, aby zetrzeć martwy naskórek. Jest on lekko ostry, ale bardzo dobrze radzi sobie ze swoim zadaniem. Żaden kupny peeling nie zadziałał tak dobrze, jak ten.

2. Natłuszcza

Kawa naturalnie jest tłusta. Kiedy więc użyjecie tego specyfiku, spłuczecie wszystkie ziarenka i się wytrzecie, zauważycie, że nie potrzebujecie już używać żadnych balsamów do ciała. Peeling kawowy sprawia, że nasza skóra jest rewelacyjnie gładka, nawilżona i przy okazji jędrna! Pamiętajmy jednak, że po takim zabiegu nasza skóra lepiej przyjmuje wszelkie specyfiki więc możemy to wykorzystać i zadziałać ze zdwojoną siłą!

3. Zwalcza cellulit

Tak, to podobno naukowo udowodnione, że kofeina pomaga zwalczać cellulit. Jako że w kawie jej nie brakuje (no chyba że używamy tej bezkofeinowej 😉 ), to mamy rewelacyjne jej źródło. Ważne jednak, aby miejsca, które narażone są na naszego odwiecznego wroga masować ruchami okrężnymi. W ten sposób wspomagamy działanie zwalczania cellulitu oraz poprawiamy krążenie krwi.

4. Pobudza

Kofeina to kofeina. Pobudza zarówno po wypiciu (choć czasem wydaje mi się, że to nieprawda), ale również w czasie kąpieli. Niektórzy zalecają, aby takiego peelingu nie robić bezpośrednio przed snem, bo możemy mieć problem z zaśnięciem. Mnie to jednak nigdy nie spotkało. Po wspomnianej kąpieli poprawia się samopoczucie, mamy trochę więcej energii i chęci do działania. Warto więc sięgać po niego co jakiś czas. Rewelacyjna sprawa zrobić taką kąpiel rano i dodatkowo naładować się na cały dzień.

5. Jest tani

Jest to najtańsza wersja peelingu do ciała, jaką możecie sobie wyobrazić. W dodatku jeśli pijecie kawę – koszt jest znikomy. Do jego wykonania używamy resztek z kawy parzonej lub odpadków z ekspresu ciśnieniowego. Dodajemy kilka składników, które każdy z nas ma w domu i cieszymy się jego działaniem. Żaden kupny produkt nie będzie tak tani, a jednocześnie tak dobry!

Przepis na peeling kawowy

Wykonanie go jest bardzo proste. Możecie zdecydować się tylko na kawę i wodę – ja urozmaicam go jeszcze w inne dodatki dla lepszego zapachu i działania.

składniki (1 osoba)

  • 3 – 5 łyżek zaparzonej kawy mielonej lub 2 płaty kawy z odpadków ekspresu ciśnieniowego
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 2 łyżeczki soli (najlepiej gruboziarnistej)
  • woda / żel pod prysznic / oliwa (do uzyskania odpowiedniej dla nas konsystencji)

przygotowanie (2-3 minuty)

Wszystkie składniki mieszam ze sobą w jednej małej miseczce i gotowe.

Warto nakładać małe porcje peelingu, ponieważ nadmiar i tak nam spadnie. Minusem tego produktu jest to, że robimy trochę bałagan. Poradzić można sobie z nim tak, że wszystko spokojnie nakładamy i delikatnie spłukujemy. Innym rozwiązaniem jest zebranie kawy z ciała, np. szpachelką, która dołączona jest do kremów do depilacji. Ja się tym nie przejmuję, po prostu się kąpię, a potem po sobie sprzątam. Kawa może pozostawić po sobie mały osad, ja profilaktycznie przecieram brodzik gąbeczką i nic więcej mi nie potrzeba.

*Z peelingu kawowego nie powinny korzystać osoby, które mają problem z żylakami, ponieważ może on spowodować powstanie nowych pajączków, kobiety w ciąży (one z założenia nie powinny korzystać z produktów, które zawierają kofeinę) oraz ludzie z nadwrażliwością na kofeinę.

Robicie domowe peelingi? Korzystałyście już z peelingu kawowego? A może znacie inne korzyści lub kupne produkty, które warte są spróbowania? Jestem bardzo ciekawa, jak to u Was wygląda!

Related Posts