Przepis na szybką sałatkę – lunchbox w niecałe 10 minut

W ostatnim tygodniu miałam ochotę odpocząć od zieleniny i zjeść nieco inną wersję sałatki. Nie należy ona do najbardziej dietetycznych , ale przyznam szczerze, że jest naprawdę smaczna i warta uwagi. Istotne jest to, że są w niej dwa składniki, które potrafią skutecznie nas nasycić. Ja tę wersję i ilość jadłam w pracy na dwa razy. Dlatego przepis na szybką sałatkę to lunchbox w niecałe 10 minut!

składniki (1 osoba)

  • 4 plastry ananasa z puszki
  • 4 widelce selera konserwowego
  • 1/2 puszki czerwonej fasoli
  • 200 g sera żółtego (u mnie gouda)
  • sos: majonez i ketchup

przygotowanie (10 minut)

Odsączam wszystkie mokre rzeczy. Żółty ser kroję w większą kostkę i mieszam ze sobą składniki. Podaję polane sosem.

Świetnie sprawdził się tutaj wspomniany pseudo sos, czyli wymieszany majonez z ketchupem. Może i są to kalorie, ale wyznaję zasadę, że jeść można wszystko, tylko w odpowiednich ilościach. Bez sensu jest rezygnować z tego, co się lubi na czas diety, bo potem z reguły wracamy do swoich nawyków, a wraz z nimi wracają kilogramy. Czasem łatwiej jest przejść na taką dietę, niż nauczyć się jeść mało. Jednak ja w ten sposób schudłam ponad 15 kg i (odpukać) po 2 latach trzymam swój rozmiar. Pierwszy raz kilogramy nie przypomniały o sobie. Dlatego nie bójcie się jeść tłusto i smacznie. Bójcie się dużych ilości 😉 Oczywiście nie mówię też, że nie warto dbać o zdrowe zamienniki. Uważam jedynie, że nie ma co popadać w skrajność (ten etap mam za sobą). Ci, którzy regularnie mnie odwiedzają wiedzą, że można znaleźć u mnie zarówno zdrowe lunchboxy, ale też te tłuściejsze wersje obiadów.

To jak? Jecie to co lubicie, czy szukacie zdrowszych i mniej kalorycznych zamienników?

Related Posts