Chomikowanie, a minimalizm – 10 porad, co zrobić, kiedy nadmiar rzeczy nas przytłacza

Żyjemy dzisiaj w świecie, gdzie modne jest życie w trybie slow i mowy motywacyjne. Mówi się o celebrowaniu dnia i wykorzystywaniu okazji albo jeszcze lepiej – tworzeniu ich. Obok tego istnieje jeszcze kult minimalizmu. Mówi się o tym, jak z małego pomieszczenia zrobić duże nie przenosząc przy tym ścian. Jak osiągnąć harmonię w życiu i o tym, jak ważne jest to, w jakim otoczeniu żyjemy. Przyznam szczerze, że od zawsze mam ciągoty do takich tematów. Co prawda największe „WOW” mam za sobą, ale raz na jakiś czas lubię w ten sposób zwiększyć swoją motywację. Co jednak wtedy, kiedy miejsce, w którym żyjemy jest zagracone? Co w momencie, kiedy zeszyty i książki przekłada się z kąta w kąt, bo w szufladzie nie ma na nie miejsca, a szafa od ubrań się nie zamyka? Co, kiedy dusza chomika „bo kiedyś może się przydać” albo „szkoda wyrzucać, takie fajne są z tym wspomnienia” sprawia, że rozglądanie się po pokoju irytuje? No właśnie – co wtedy?

PORZĄDKI

1. Kosmetyki

Denko jest znane chyba niemal każdej kobiecie. Mamy w sposobności gromadzić niewytłumaczalne ilości kosmetyków – szamponów, żeli pod prysznic, balsamów, korektorów, szminek, eyelinerów, itd. itd. Od początku bieżącego roku ograniczam swoje kosmetyczne zakupy. Nie kupuję nic nowego, dopóki nie skończę jednej rzeczy albo ewidentnie nie jestem na jej wykończeniu. Przyznam szczerze, że idzie mi coraz lepiej. Nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam coś nadprogramowo. Jak się pilnuję?

Cyklicznie przeglądam wszystkie swoje kosmetyki. Nie sprawia mi to problemu, ponieważ trzymam je poukładane w pudełkach. Kontroluję więc ich ilość. Wykańczam po kolei wszystkie balsamy, odżywki do włosów, itd. Dzięki temu więcej dbam o siebie. Nieszczególnie zwracam uwagi na informacje typu: trzymać odżywkę 5 minut na włosach. Po prostu nakładam ją i zmywam jak mi wyjdzie –  czasem zaraz po wtarciu we włosy. Traktuję je jako odżywki do rozczesywania, a przy używaniu ich co 2-3 dni kondycja włosów zawsze się poprawia. Robię w ten sposób z wieloma produktami.

Rzeczy przeterminowane od razu wyrzucam.

2. Ubrania

Jestem na etapie robienia przeglądu szafy. Postanowiłam więc podzielić tę czynność na dwie części.

Pierwsza to wydzielenie rzeczy, które zamierzam wrzucić do kontenerów PCK. I zrobienie tego w ciągu kilku dni.

Druga to sprzedaż ubrań, których trochę mi żal, ale z drugiej strony wiem, że o nich zapominam. Zapominam, bo mam ich na tyle dużo, że nie wszystkie mieszczą mi się na wieszaku. Te postanawiam sfotografować i wystawić na portalach aukcyjnych lub grupach facebookowych.

3. Apteczka

Skąd ten temat się tu wziął? Może zadajcie sobie pytanie, ile leków po jakiejś chorobie wylądowało w Waszej domowej apteczce i zastanówcie się, kiedy ostatni raz po nie sięgaliście?

Tę część mieszkania przeglądam co jakiś czas. Zawsze weryfikuję datę ważności. Jak minęła, bez wahania wyrzucam. Pozostałe staram się segregować, aby w przyszłości łatwiej było znaleźć potrzebny lek. Tym razem postanawiam wszystko spakować w mniejsze kartony albo papierowe torby i podpisać tematycznie. Dzięki temu w apteczce zapanuje porządek, a następnym razem, jak przyjdzie mi chorować, będę wiedziała, czego mam nie kupować.

4. Pamiątki

Z każdego wyjazdu przywożę ze sobą zużyte bilety, mapki, gazety, ulotki i inne. Zbieram je, segreguję wg podróży i pakuję do papierowej torby. Jednak od teraz postanawiam, iż kończę z przywożeniem ładnych kamyków, itp. rzeczy. Zagracają one pomieszczenia, a potem szkoda je wyrzucić, bo to przecież z Krety, Gdańska, Pragi czy innych ulubionych miejsc. Wystarczy nam wszystkim mnóstwo zdjęć i ww. bilety i ulotki.

5. Inne

Robię też przegląd wszystkich pozostałych rzeczy. Będą to: książki, gazety, słuchawki, gumki i farby do włosów, ładne pojemniczki, maty pod talerz, nietrafione akcesoria fotograficzne i inne. Dzielę je na trzy części.

Pierwsza część to rzeczy zupełnie zbyteczne i nikomu niepotrzebne. Lądują w koszu.

Druga część to takie, które są wartościowe albo innym przydatne, ale nic mi po nich. Te także zamierzam sukcesywnie wystawiać na portalach i Facebooku.

Trzecia część to takie rzeczy, które używam na co dzień lub mogą mi się faktycznie przydać, kiedy będę pamiętała, że je mam.

TRZYMANIE SIĘ W RYZACH

Pozbycie się wielu rzeczy to jeden z niezbędnych kroków. Nic on nam jednak nie da, kiedy po wyrzuceniu, wyprzedaniu czy rozdaniu ich zaczniemy nabywać kolejne. Dlatego dobrze jest na bieżąco przeglądać wszystko, co mamy w szafkach. Kiedy uporządkujemy swoje rzeczy wg obranego przez nas schematu, łatwiej będzie nam ten przegląd robić.

1. Regularny przegląd

Jestem perfekcjonistką i lubię porządek, dlatego idealnym dla mnie sposobem jest układanie tematyczne, najlepiej w pojemniki, kartony, kufry, itp. narzędzia. Dzięki temu lepiej się pilnuję.

2. Lista zakupów

Kiedy idę na zakupy, staram się mieć w ręku listę rzeczy i nie ulegać impulsom, zachciankom czy promocjom. Kupuję to, co w danej chwili potrzebuję, ale też ilość, jaka mnie interesuje. Rzadko się zdarza, aby były jakieś super promocje, niemal nie do powtórzenia. Zanim zużyjemy jedną rzecz, prawdopodobnie pojawi się nowa, równie korzystna oferta.

3. Chwila oddechu

Dotyczy to wszystkiego: zanim kupię nową rzecz, zastanawiam się, co mam w domu i czy faktycznie jest mi to potrzebne. Czasem nawet lubię to odłożyć i „przespać się z decyzją”. Bardzo często następnego dnia okazuje się, że wcale nie potrzebuję tego, co oglądałam poprzedniego dnia albo w szafce mam coś bardzo podobnego. Kiedy jednak obudzę się z myślą „Kurczę, naprawdę to było warte kupienia” – idę i kupuję.

4. Rezygnacja z kupna książek i gazet

Tę część muszę wyodrębnić, ponieważ mam do nich dużą słabość. Leży u mnie wiele pozycji, które kupiłam i mam wielką ochotę je przeczytać, jednak brakuje mi na to czasu. Dlatego postanawiam, iż dopóki nie poznam tych, które mam w szufladzie nie kupuję nowych lektur. Ponadto  zamierzam sprawdzać online, czy biblioteki miejskie mają może któreś z tych, które mnie interesują. Dzięki temu zaoszczędzić można miejsce i pieniądze. Książki, które przeczytam i nie czuję potrzeby trzymania na półce, zamierzam sprzedać. Gazety zaś zamierzam przeglądać i przeczytane po prostu wyrzucać. I tak nigdy do nich nie wrócę.

5. Trzymanie porządku

Pamiętajmy również, aby trzymać porządek na co dzień. Odkładać na miejsce wszystkie rzeczy i sprzątać na bieżąco. Kiedy już ograniczymy ilość bibelotów, ubrań, niepotrzebnych książek, starych gazet, itp. pilnujmy, aby nie zagracić na nowo pomieszczeń. Pamiętajmy też, by rzeczy, z których korzystamy każdego dnia – chować na swoje miejsce. Dzięki temu łatwiej będzie sprzątać całe mieszkanie. Nie będziemy już musieli ściągać zeszytów i papierów, aby wytrzeć kurze czy przekładać torbę lub karton, aby odkurzyć. Ponadto zyskamy przestrzeń.

* DOKUMENTY

Poza powyższymi punktami uważam, że warto zwrócić uwagę na dokumenty. Jest to zupełnie odrębny temat, jednak dobrze i w tej kwestii trzymać dyscypilnę. Osobiście mam stałe miejsce (przynajmniej staram się je mieć), w których przechowuję różne papiery. Z racji ogarniania swojej przestrzeni zamierzam założyć segregator. Będę w nich trzymać wszystkie dokumenty pogrupowane wg kategorii. Będą to wyniki badań, rachunki, umowy, itp. Dzięki temu szybko będę mogła znaleźć to, czego potrzebuję, a luźne kartki nie będą przewijać się między innymi.

Uważam, że nasza przestrzeń życiowa jest ważna. I to, w jakim otoczeniu żyjemy ma wpływ na nasze samopoczucie. Dlatego też postanowiłam uporządkować wszystko, co do mnie należy. Pozbyć się nadmiaru i włączyć zimną analizę, czy naprawdę potrzebuję tego wszystkiego. Doszłam do momentu, kiedy męczy mnie „wieczny bałagan” i niezamykające się szafki. Bardzo często są to rzeczy niepotrzebne i często zapomniane. Na początek daję sobie na to miesiąc. Miesiąc od dziś. Nie od jutra, od nowego tygodnia, miesiąca, itd. Po co mam czekać? Im szybciej się z tym rozprawię, tym lepiej dla mnie i osób ze mną żyjących. Wiem, że czeka mnie dużo pracy, ale czuję ogromną potrzebę zrobienia porządku ze wszystkim. I jako że jestem człowiekiem, któremu lepiej się działa, kiedy ma plan, ten plan zamierzam doprowadzić do końca. Ktoś z Was ma ochotę dołączyć?

Jakim typem człowieka jesteś? Chomikujesz czy wyrzucasz bez sentymentu?

Jaki masz sposób, aby ogarnąć swoją przestrzeń życiową?

Related Posts