Sposób na oczyszczanie i pielęgnację twarzy przed snem

LifestyleRecenzjeUroda
20 września 2016 / By / , , / 22 Komentarzy

Nie wiem jak wy, ale ja mam swoje codzienne rytuały. Są to zawsze te same czynności z samego rana (kawa obowiązkowa!) oraz te same zachowania wieczorem. W czasie wieczornej kąpieli stałym i bardzo ważnym dla mnie elementem jest oczyszczanie i pielęgnacja twarzy. Poświęcam jej połowę czasu spędzonego w łazience, ale zawsze jest to dobrze spożytkowany czas.

1. Zmywanie makijażu

Zawsze zaczynam od zmycia makijażu. Swego czasu używałam do tego mleczka, ale ten nie sprawdza się do wodoodpornych produktów. Zdecydowałam się więc na dwufazowy płyn. Najbardziej odpowiada mi produkt Rossmanna, czyli Rival de Loop. Nie jest drogi i do tego szybko i bez problemu usuwa makijaż. Jest z olejkiem więc jest lekko tłusty, ale potem i tak myję jeszcze twarz, to w ogóle mi to nie przeszkadza.

2. Mycie twarzy *

Twarz najczęściej myję szarym mydłem hipoalergicznym. Kupuję to od firmy Biały Jeleń. Jest bardzo, ale to bardzo wydajne. Starcza mi na pół roku, jak nie lepiej. Dokładnie oczyszcza twarz i jak to przy myciu mydłem bywa, pozostawia uczucie lekko ściągniętej skóry, które ja osobiście lubię.

Raz na jakiś czas używam peelingu do twarzy. Korzystam z produktu marki Soraya i uważam, że jest naprawdę niezły. Niestety nie ma już w sprzedaży mojej ulubionej wersji, ale Clinic Clean Peeling potrójnie złuszczający jest godny polecenia. Po umyciu nim twarzy zawsze czuję duże oczyszczenie, przyjemne złuszczenie i wygładzenie skóry.

3. Ostatnie oczyszczanie

Ostatnią fazą uzupełniającą moje oczyszczanie twarzy jest przemycie jej dodatkowym płynem. Wcześniej był to tonik, obecnie używam płynu miceralnego. Nie zmywam nim makijażu, ponieważ mimo przyjętej modzie „płyn miceralny jest najlepszy i najskuteczniejszy”, u mnie nigdy się nie sprawdził. Używałam 5 różnych firm i żadna nie poradziła sobie ze zmyciem makijażu tak, jak robi to płyn dwufazowy. Lubię jednak używać go do ostatniego etapu oczyszczania. Używam modnego teraz płynu 3 w 1 firmy Garnier (bezzapachowy). Jest tani, pojemny i do tego zadania dobrze się sprawdza. Dzięki temu twarz mam w pełni oczyszczoną. Po nim wacik zawsze jest czysty.

4. Krem do twarzy na noc

Bardzo przypadł mi do gustu krem od Yves Rocher. To francuska marka (przypadek?), która ma bardzo szeroką gamę naturalnych kosmetyków. Moim ulubionym kremem jest Sérum Végétal Wrinkles&Radiance na noc. Jest tłusty, ale nie ciężki. Bardzo dobrze regeneruje skórę, nadaje jej blasku i wygładza niedoskonałości. Robi  wszystko to, co ma napisane na opakowaniu. Mimo że trochę kosztuje (choć przy posiadaniu karty klienta już nie tak dużo), to jest bardzo wydajny. Przy codziennym stosowaniu jeden słoiczek miałam ok. 10 miesięcy. Wydaje mi się, że to naprawdę dobry wynik.

Raz w tygodniu zastępuję ten krem maseczką nawilżającą. Także korzystam z Yves Rocher. Jest to maska z linii Hydra Végétal. Jest naprawdę świetna. Bardzo dobrze nawilża skórę i uzupełnia braki wody. Moja mama ją testowała i od razu poprosiła, abym kupiła jej dwa opakowania.

5. Krem pod oczy

Jeszcze dwa lata temu nie pomyślałabym, że używanie takiego kosmetyku może być potrzebne młodej osobie. Postanowiłam jednak go kupić przy okazji powyższego kremu. Kiedy zaczęłam go używać, bardzo szybko zaobserwowałam pozytywne zmiany. Choć nieszczególnie miałam problem z sińcami pod oczami, to okolice te po jego stosowaniu wyraźnie pojaśniały. Na opakowaniu napisane ma: Rozświetlający roll on pod oczy dzień & noc. I tego działania na pewno  nie można mu odmówić! Sprawdza się też rano, przed nałożeniem makijażu. Szybko się wchłania więc niewiele trzeba czekać przed wklepaniem korektora.

Wydawać by się mogło, że mój sposób na oczyszczanie i pielęgnację twarzy przed snem to jakiś rytuał, który zabiera mnóstwo czasu. Jednak tak nie jest. Każda z nas, jeśli się maluje, potrzebuje kilku minut, aby zmyć makijaż i oczyścić twarz. Powyższe zabiegi zajmują niewiele więcej czasu. Jak człowiek wpadnie w rytm, potem nawet się nad tym nie zastanawia. Warto robić takie głębokie oczyszczanie twarzy oraz jej pielęgnację, ponieważ skóra zupełnie inaczej wygląda i dobrze przyjmuje kosmetyki. Makijaż zaś lepiej się utrzymuje i lepiej się prezentuje. Nie jest powiedziane, że produkty, które tak dobrze się u mnie sprawdziły, sprawdzą się też u Was. Proponuję jednak je przetestować. Pierwsze trzy są niedrogie, zaś w Yves Rocher można dostać kilka próbek. Wiadomo, że po trzech dniach nie zauważymy rewelacji, ale można zaobserwować, jak skóra reaguje na dany kosmetyk. *Ponadto warto wspomnieć, że mam kilka ręczniczków przeznaczonych tylko do wycierania twarzy i wymieniam je co kilka dni.

A Ty, jaki masz sposób na oczyszczanie i pielęgnację twarzy?

Przywiązujesz do nich uwagę, czy nieszczególnie?

Znasz któryś z kosmetyków, a może polecisz inny do wypróbowania?

Może Cię zainteresować

Top lista 5 seriali wartych obejrzenia
Top lista 5 seriali wartych obejrzenia
6 lutego 2018
5 pomysłów na prezent na walentynki dla niego
5 pomysłów na prezent na walentynki dla niego
28 stycznia 2018
Pomysły, jak spędzić czas z babcią – prezent na Dzień Babci
Pomysły, jak spędzić czas z babcią – prezent na Dzień Babci
16 stycznia 2018
  • http://monotematycznaona.pl Milena | Monotematyczna

    Oczywiście wieczorna pielęgnacja jest bardzo istotna i ważna i staram się pilnować, żeby nie pozwolić sobie na pójście spać w makijażu, bo to wyrządza mojej skórze wielkie kuku. Nawet jeśli zmęczenie okropnie dokucza to demakijaż musi być. A potem oczywiście nawilżanie i można iść spać. 😉

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Jeśli chodzi o pójście spać z makijażem to również jest to u mnie niemożliwe. Nie ma siły, która by sprawiła, że pomalowana kładę się do łóżka :-)

  • napiecyku

    Moja wieczorna pielęgnacja zwykle kończy się na mydle i kremie, ale często również używam toniku, widać wtedy, jak nie dokładnie samo mydło zmywa podkład :) Muszę spróbować Twojego peelingu, ostatnio kupiłam peeling bardzo oszukany, prawie nie ma w nim ziarenek, muszę dodawać do niego zmielona kawę :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Tylko mydłem nie udałoby mi się zmyć podkładu, jest zbyt napigmentowany. Peeling w takim razie polecam, ponieważ jest bardzo ziarnisty. Mogę wieczorem pokazać jego konsystencję i tę ziarnistość :-)

  • http://zmienionyrytm2.blogspot.com/ Martyna zmienionyrytm

    U mnie podobnie wygląda oczyszczanie i pielęgnacja twarzy. Tylko ja zmywam makijaż płynem micelarnym, później żelem i znowu przecieram micelem. 😉

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      I jak radzi sobie u Ciebie płyn miceralny? Daje rade z podkładem albo tuszem do rzęs? U mnie nie mógł go zmyć.

      • http://zmienionyrytm2.blogspot.com/ Martyna zmienionyrytm

        Do oczu stosuję dwufazówki, a aktualnie mam olejki Evree.

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          Jesteś zadowolona z Evree? Coraz więcej widzę ich na sklepowych półkach.

          • http://zmienionyrytm2.blogspot.com/ Martyna zmienionyrytm

            Z tego co ja mam – nie i nie polecam. Słabo zmywa tusz, a oczy zachodzą mgłą. :/ Polecam płyn dwufazowy z Yves Rocher. :)

          • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

            Dziękuję :)

  • http://www.lawyerka.pl lawyerka

    Używałam kiedyś tego dwufazowego płynu Rival de Loop, sprawdzał się całkiem nieźle. Na co dzień zmywam makijaż płynem micelarnym z Bielendy ( w Rossmannie są dostępne takie duże opakowania, chyba 400ml). Sprawdza się u mnie świetnie, zarówno jeżeli chodzi o demakijaż oczu, jak i reszty twarzy. Zaznaczam jednak, że nie używam kosmetyków wodoodpornych.
    Poza tym mój rytuał wygląda podobnie. Żel, tonik albo woda różana, czasem peeling lub maska. Potem krem lub serum nawilżające i krem pod oczy. Obowiązkowo u mnie pojawia się odżywka do rzęs. Chętnie wypróbuję mydło Biały Jeleń, ciekawa jestem jak się u mnie sprawdzi.

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Bielendy jeszcze nie próbowałam, więc kiedy skończę Garniera to go przetestuje. Wtedy będą dwa kosmetyki w jednym. Nie używałam jeszcze odżywki do rzęs, polecisz którąś?

      • http://www.lawyerka.pl lawyerka

        Od prawie dwóch lat używam Long4Lashes i jestem bardzo zadowolona. Wiem, że budzi ona kontrowersje ze względu na bimatoprost w składzie, ale nie uważam, żeby była groźna dla oczu. W szczególności, że nakładamy ją na linię rzęs, nie wkrapiamy do oczu, więc nawet jeżeli dostają się do oczu śladowe ilości tej odżywki, to bimatoprost może się przedostać w skali mikroskopijnej. ( Opakowanie 3 ml starcza na około pół roku regularnego używania) Natomiast rzęsy po niej rzeczywiście stały się dłuższe. Dużo osób pyta mnie jakiego tuszu używam, albo czy moje rzęsy są naturalne. Ostatnio na same rzęsy ‚na długości’ nakładam też Regenerum, ale właściwie nic nie mogę o tej odżywce powiedzieć. Dostałam ją przypadkiem, więc nakładam 😉

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          Dziękuję, nigdy nie myślałam żeby używać takich kosmetyków, ale skoro widzisz różnicę to chętnie się przyjrzę :-)

  • Kosmetyko Fanki

    Stosuje u siebie te wszystkie pielęgnacyjne kroki, micelar z Garniera bardzo lubię zarówno Twoją wersję jak i różową :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Miałam w planach kupić różową wersję, widzisz jakieś szczególne różnice?

      • Kosmetyko Fanki

        Mam wrażenie, że ten zielony lepiej oczyszcza skórę bo jest przeznaczony do mojej cery mieszanej a różowy do wrażliwej, składy mają identyczne tylko w wersji zielonej jest alkohol denat pomimo tego nie wysusza mi cery 😀

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          Dziękuję, to dobra informacja. W takim razie zostanę przy zielonym :-)

  • http://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    Moja wieczorna pielęgnacja twarzy różni się w sumie tylko tym, że nie używam kremu pod oczu. Poza tym jednym szczegółem, wszystko się zgadza :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      To dobry sygnał, że jest nas więcej :) Ja kiedyś aż tak skrupulatnie o to nie dbałam. Zmieniłam zdanie i widać efekty :)

  • http://krolowa-karo.pl Królowa Karo

    Jeśli chodzi o dwufazówki, polecam Ci tę z Yves Rocher. Jak dla mnie nr 1:)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Miałam go kiedyś, był ok, ale lepiej sprawdza się u mnie Rival de Loop. Na chwilę przykładam wacik do oka i zaraz wodoodporny tusz i eyeliner jest ściągnięty i to bez szczególnego tarcia. Ten z Yves Rocher (choć lubię markę), to w tej kwestii nie poradził sobie tak dobrze :)

o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK