Jak tak sobie myślę, to w szoku jestem, że do tej pory na blogu pojawił się dopiero jeden przepis na sernik. W szoku, ponieważ serniki to moje ulubione ciasta. Uważam, że to numer jeden wśród wszystkich wypieków. Ostatnio właśnie wzbierała we mnie ochota na to ciasto. Chciałam jednak, aby było ono puszyste i wilgotne, najlepiej bez spodu, bo po co odbierać twarogowi tej chwały?! I tak w końcu zrobiłam. Zrobiłam przepyszny przepis na sernik wiedeński. Wymaga on dużej ilości jajek i też nieco pracy, ale warto. I to jak warto!

składniki (tortownica 26 cm*)

  • 1 kg twarogu
  • 10 dużych jaj
  • 250 g margaryny
  • 350 g cukru
  • 1 cukier wanilinowy
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 3 łyżki mąki pszennej

przygotowanie (1 h 45 min – w tym 1h 5 min pieczenia)

1. Twaróg miksuję przez minimum 10 minut na najwyższych obrotach. Robię przerwę co 3 minuty, aby mikser odpoczął. Po tym czasie ser powinien być dokładnie zmielony.

2. Oddzielam żółtka od białek. Żółtka ubijam na gładką masę i mieszam z cukrami.

3. Miksuję margarynę, aż będzie puszysta i stopniowo łączę z żółtkami. Na sam koniec dodaję mąkę.

4. Twaróg łączę z punktem 3 na jednolitą masę.

5. Ubijam na sztywno białka. Delikatnie przekładam je do misy z serem i ręcznie mieszam ze sobą.

6. Nastawiam piekarnik na 180*C. Tortownicę dokładnie smaruję masłem i wlewam do niej ser. Kiedy piec jest nagrzany, wkładam do niego keksówkę w połowie uzupełnioną wrzącą wodą. Ruszt ustawiam o jeden stopień niżej niż środek i kładę na nim ciasto. Piekę przez godzinę i 5 minut. Kiedy czas upłynie, zostawiam ciasto w piekarniku i sukcesywnie ochładzam, otwierając coraz bardziej drzwiczki.

Chyba nie przestanę się zachwycać tym ciastem. Przepis na sernik wiedeński jest strzałem w dziesiątkę. Wyszedł słodziutki (tata zawsze powtarza, że ciasto musi być słodkie!), bardzo lekki i przyjemnie wilgotny. Myślę, że to zasługa keksówki z wodą. Kiedyś babcia mi tak poradziła i uznałam, że spróbuję. Nie mam innego pomysłu, co mogło doprowadzić do tej jego wilgotności. Jest jednak świetna! Ciasto* możecie upiec w nieco większej formie. U mnie w piekarniku urosło bardzo, bardzo mocno, popękało, ale przy stopniowym schłodzeniu delikatnie opadło i wróciło do swojej formy. Sernik pokazałam popuroszny cukrem pudrem. Próbowałam go także z rozpuszczoną czekoladą i też jest pyszny!

Piekliście już w ten sposób ciasta? Próbowaliście już swoich sił w serniku wiedeńskim?

Related Posts