Przepis na przekładańca – miodownik

Ostatnio nieco więcej czasu poświęcam na wypieki. Zawsze lubiłam je robić, ale często wymagają one 2 godzin naszej uwagi. Owszem, w czasie pieczenia można też robić inne rzeczy, jednak to nie zmienia faktu, że fizycznie trzeba być na miejscu. Dlatego dopiero od niedawna wróciłam do tego zajęcia. Jako że weekendy mam wolne, to wtedy staram się uruchomić piekarnik i wyczarować coś dobrego. Tym razem padło na ulubione ciasto z dzieciństwa Pana Męża. Czyli przepis na przekładańca – miodownik. Jak już go zrobiłam i następnego dnia spróbowałam – zrozumiałam, dlaczego ulubione. Jest po prostu pyszne! Śliwka, migdały i miodowe ciasto świetnie ze sobą współgrają. Warto zatem poświęcić trochę czasu i pracy, bo efekt jest boski.

składniki (blaszka 23 x 27 cm)

CIASTO

  • 1/2 kostki margaryny
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 łyżki miodu naturalnego
  • 2 jajka
  • 500 g mąki
  • 1 płaska łyżka sody

MASA

  • 3 szklanki mleka
  • 1 szklanka cukru
  • 6 łyżek kaszy manny
  • 1,5 margaryny
  • 3/4 olejku migdałowego

PONCZ

  • 1/2 szkl czarnej herbaty
  • 1 łyżeczka miodu
  • 50 ml wódki

POLEWA

  • 1/2 kostki margaryny
  • 1/3 szklanki cukru
  • 3 łyżki wody
  • 3 płaskie łyżki kakao

DODATKOWO

  • 400 g powideł

przygotowanie (1h, w tym 30 min pieczenia)

CIASTO

Rozpuszczam margarynę z miodem i cukrem. Do miski wsypuję wszystkie składniki, wlewam margarynę, mieszam z grubsza, wbijam jajka i ubijam widełkami. Ciasto nie jest aż tak gęste, więc nie trzeba ręcznie go wyrabiać. Dzielę na trzy części, pierwszą rozwałkowuję na natłuszczonej blaszce* i na 10 minut wstawiam do nagrzanego na 180*C piekarnika. Kiedy blat jest upieczony wyciągam go, zrzucam w bezpieczne miejsce i rozwałkowuję kolejną porcję, piekę i powtarzam to samo z trzecią częścią.

 

MASA

Kiedy ciasto się pieczę, gotuję mleko z dodatkiem cukru i kaszy manny, którą wsypuję od razu. Mieszam co jakiś czas, aby nie powstały grudki. Kiedy mleko się zagotuje, zmniejszam ogniem i gotuję jeszcze chwilę, aż masa zgęstnieje, a następnie odstawiam do wystygnięcia. Kiedy jest wystudzona (może być lekko ciepła, a margaryna w temp. pokojowej), to ucieram margarynę na gładką masę, stopniowo dodaję kaszę mannę, olejek migdałowy i łączę ze sobą.

 

POLEWA

Tę najlepiej zrobić na końcu, aby nie zgęstniała. W garnku rozpuszczam margarynę z wodą i cukrem, dodaję kakao i mieszam do połączenia się składników. Kiedy przestygnie, polewam nią gotowe ciasto.

 

UKŁADANIE + PONCZ

Składniki na poncz mieszam w szklance.

Pierwszy blat ciasta nasączam, następnie smaruję połową powideł, na to rozsmarowuję masę z kaszy manny. Na tę warstwę kładę drugi blat, nasączam ponczem, smaruję drugą częścią dżemu i rozkładam krem. Kładę ostatni blat, także go nasączam, smaruję krem, a ten ozdabiam polewą czekoladową.

Wydaje się, że pracy z przepisem na przekładańca – miodownik jest bardzo dużo, ale powiem Wam, że to mylne wrażenie. Pieczenie 3 blatów może być trochę męczące, ale trwa to tylko 10 minut na jeden placek więc nie jest źle. *Ja mam formę z odpinanymi bokami, jeśli takiej nie posiadacie, to wyłóżcie blaszkę papierem do pieczenia – łatwiej Wam będzie wyciągać upieczone ciasto. Ponadto resztę rzeczy robi się w tzw. między czasie, a przygotowywanie warstw nie jest trudne więc myślę, że warto się skusić. Rezultat jest naprawdę pyszny, a ciasto najlepsze jest następnego dnia.

Smacznego!

Related Posts