Podsumowanie miesiąca – styczeń 2017

Lifestyle
31 stycznia 2017 / By / , / 13 Komentarzy

Styczeń minął mi jednocześnie szybko i jednocześnie wolno. Pierwszy tydzień spędziłam jeszcze na zwolnieniu lekarskim, ale po powrocie do pracy, szybko zabrałam się za nadrabianie zaległości. Nie wszystko ogarnęłam po tak długiej przerwie, ale miesiąc tak czy siak wyszedł dla mnie na plus. Na dniach pojawią się też pewne zmiany, które mam nadzieję wyjdą mi na dobre. Poza tym styczeń zweryfikował moje noworoczne plany i przyniósł też wiele wniosków i refleksji.

Postanowienia noworoczne

W tym roku obiecałam sobie, że zadbam przede wszystkim o bloga i angielski. W jednym i drugim przypadku nie jestem w pełni usatysfakcjonowana, jednak wiem, że te dwa punkty będą zabierać mi najwięcej czasu. Muszę poszukać odpowiednich aplikacji i narzędzi, które usprawnią moją pracę oraz znaleźć sposób na lepszą organizację czasu.

Całkiem nieźle trzymam się postanowień o codziennych ćwiczeniach i pielęgnacji całego ciała. W ostatecznym rozrachunku mogę powiedzieć, że 75% udaje mi się trzymać tego planu. Jest dobrze!

Temat fotografii i szkoleń nie został jeszcze ruszony, ale to dopiero pierwszy miesiąc i 3 tygodnie po długim zwolnieniu, także wszystko z czasem!

Najpopularniejsze posty

Nowości

W tym miesiącu pojawiło się u mnie kilka nowości, o których nie mogę się jeszcze wypowiedzieć, bo ich nie przetestowałam.

Jest to nowy lakier matowy od Semilac, czyli TOP MAT TOTAL. Po wpadce, jaką firma zaliczyła z pierwszą wersją tego TOPu, podobno wyszli z porządnym działem. Skorzystałam z reklamy na Facebooku, gdzie promował się sklep z darmową dostawą i zachęcona ogromną ilością pozytywnych opinii – zamówiłam. Póki co mam go od 2 dni na paznokciach, jednak nie są to świeżo malowane paznokcie. Ściągnęłam TOP z tygodniowego manicure i pomalowałam nowym matem. Na ten moment jestem bardzo zadowolona. Zobaczymy, co będzie, kiedy nie będę polerować wierzchniej warstwy i ponoszę go dłużej.

Trzy lakiery Rainbow Gel Polish z alieexpress – brokatowe! Jak na mnie, jest to wielkie zaskoczenie. Nie lubię takich lakierów, nawet perłowe mi się nie podobają. Jednak na którejś z facebookowych grup trafiłam na piękne mani, w połączeniu wiśni i czerwonego brokatu. Bez wielkiego kombinowania, dwa paznokcie były brokatowe i bardzo spodobała mi się ta wersja. Lakiery podobno są dobre, a cena stosunkowo niewielka w porównaniu z dostępnymi w Polsce, bo ok. 2$. Moje to numery: 4001, 4005 oraz 4012. Przy najnowszym mani przetestuję wiśnię <3

Książka „Chcieć mniej – minimalizm w praktyce”. Jest to zakup trochę nadprogramowy, ponieważ miałam nie kupować książek, dopóki obecnych nie przeczytam. Jednak pod choinkę dostałam m.in. voucher i go wykorzystałam, oczywiście kupując więcej niż przewidywała karta podarunkowa. Przeczytałam już połowę i chyba mogę polecić tę książkę. Nie należy może do bardzo odkrywczych, ale w rzeczowy sposób uświadamia podstawowe rzeczy, które zdarza się nam pomijać. Odczuwam ostatnio potrzebę zmian. Chcę dużo robić, ale jednocześnie chcę zwolnić. Szukam odpowiedniego trybu dla siebie i ta pozycja ukazuje jeden z nich. Podoba mi się w niej to, że nie mówi o tym, że minimalizm = brak rzeczy. Jednak o tym więcej następnym razem.

Pojemnik akrylowy na pędzle – również z aliexpress. Pędzli nie mam bardzo dużo, ale kilka jest. Szukałam więc dobrego miejsca, aby je przechowywać. Postanowiłam kupić akrylowy pojemnik, który swoje kosztował, ale prezentuje się świetnie, mieści wszystkie pędzle i przede wszystkim chroni je przed kurzem. Potrzebuję jeszcze poszukać wypełnienia do nich. Całość pokażę, jak uda mi się je sfotografować. Zdjęcie zapożyczone jest z aukcji, w której go kupowałam – nazwa sklepu w rogu.

Posty innych

Choć styczeń był ubogi w lektury innych bloggerów, to udało mi się zapisać kilka artykułów.

  • Sałatka z kalarepą i jabłkiem – przepis Gosi z Rabarbarowo.pl Niektórzy wiedzą, że mam słabość do sałatek. Mam chwilową przerwę w przygotowywaniu sałatkowych lunchboxów (zastępuję je twarożkami lub szybkim risotto), jednak ten pomysł idealnie wpasowuje się w moje gusta.
  • 3, 2, 1, RESETto tekst po angielsku, słynnej blogerki Garance Dore – autorki Love&Style&Life. Czytałam go w ramach nauki angielskiego. Niewiele wartościowego można z tego tekstu wyciągnąć, ponieważ Garance opisuje swoją 5-cio dniową dietę. Niewiele tam konkretów, ale całkiem sporo humoru, który można znaleźć też w książce. Lekki tekst, który można przeczytać dla rozrywki (jeśli zna się angielski) lub jak ja – do nauki.
  • Dutch baby – pieczony naleśnik od Pink Envelope, który tak urzekł mnie wyglądem, że od razu zapisałam go w ulubionych. Do wypróbowania całkiem niebawem. Pan Mąż się ucieszy!

Moja wisienka na torcie

Paryż.

Cieszę się i chwalę się tym, jakbym jechała tam po raz pierwszy. Wyjazd mamy dopiero za pół roku, ale myślę o nim codziennie kilka razy. Ten urlop będzie zupełnie inny, ponieważ wybieramy się tam z moimi rodzicami. Paryż zawsze był wielkim marzeniem mojej mamy, dlatego z racji pełnych urodzin, wraz z braćmi zrobiliśmy jej niespodziankę. Zanim jednak dowiedziała się o swoim prezencie, najpierw musiała rozwiązać krzyżówkę, w której pytania dotyczyły nas samych. Ubaw mieliśmy wielki, a radość jeszcze większą. Najbliższe pół roku będzie odliczaniem do wyjazdu. Choć będzie to nasz 4 raz, już nie mogę się doczekać.

P.S. Kto zgadnie, z którego miejsca wykonane jest poniższe zdjęcie? :)

Koniecznie dajcie znać, co u Was słychać! Postaram się nadrobić zaległości!

Może Cię zainteresować

Pomysły, jak spędzić czas z babcią – prezent na Dzień Babci
Pomysły, jak spędzić czas z babcią – prezent na Dzień Babci
16 stycznia 2018
Krótko o podsumowaniu 2017 i planach na 2018 rok
Krótko o podsumowaniu 2017 i planach na 2018 rok
9 stycznia 2018
5 pomysłów na święta – dekoracja stołu, choinka z serwetki i świeczki DIY
5 pomysłów na święta – dekoracja stołu, choinka z serwetki i świeczki DIY
19 grudnia 2017
  • http://najlepszapora.pl Milena | najlepszapora.pl

    Małymi krokami osiągniesz swoje założone cele i będziesz mogła pochwalić się, że zostały zrobione. To wymaga konsekwencji w działaniu, ale mały krok każdego dnia jest nas w stanie doprowadzić do ogromnych rezultatów. Choć często tych małych kroków nie doceniamy, bo niby co on znaczy. 😉 Lecę nadrabiać polecane przez Ciebie teksty! Udanego lutego <3

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Staram się właśnie w ten sposób do tego podchodzić, a przede wszystkim, że nie muszę tego planu w 100℅ realizować, bo też nie o to chodzi. Mam nadzieję że ogarnę swoją pracę po pracy :-) Dziękuję i wszystkiego dobrego w lutym :-)

  • http://lanika.pl/ laNika_pl

    Widzę, że masz podobne postanowienie do mnie 😉 Angielski… Też chciałabym lepiej się go nauczyć. Już zaczęłam oglądać filmy po angielsku z angielskimi napisami, może to mi pomoże w nauce :) Pojemnik na pędzle prezentuje się ślicznie! Ale bym pojechała znów do Paryża… Cudowne miasto :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Oj tak, angielski to moja pięta achillesowa niestety, ale zamierzam to zmienić w tym roku :-) Do pojemnika brakuje mi takiego uzupełnienia, muszę poszukać i będę w pełni usatysfakcjonowana, bo wtedy pędzle będą sztywno stały :-)

  • http://www.pinkenvelope.pl/ Marcelina

    Super, że Tobie też dutch baby się spodobał! Mi teraz luby suszy głowę bym zrobiła jeszcze raz :)
    Tymczasem lecę przeglądać resztę linków! :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Bardzo! I nie wiem czy w weekend go nie zrobię :-)

  • http://www.pantofelwpodrozy.pl/ Pantofel w podróży

    Ahh ten Paryż <3 też mam ochotę na wypad do stolicy Francji

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Fajne jest to, że tanie linie można naprawdę okazyjnie trafić. Jeszcze ciekawsze, że pojawiają się promocje warte uwagi przewoźników lądujących na CDG. Z Krakowa można się całkiem tanio dostać :-)

      • http://www.pantofelwpodrozy.pl/ Pantofel w podróży

        Uwielbiam tanie linie i ich bilety :) tylko czemu czasu ciągle brakuje na wyjazdy…

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    Wow, te lakiery faktycznie bardzo fajne. Nie są tak tandetnie brokatowe i błyszczące jak z odpustu, mają interesującą fakturę. Zamówiłabym, ale jakiś czas temu się wyleczyłam z Aliexpress, to czekanie tygodniami na przesyłkę, a jak trafi na cło, to jeszcze pisanie wyjaśnień, jakoś nie mam już do tego cierpliwości.

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Będę je testować to po pomalowaniu mam nadzieję że potwierdzi się ich dobry wygląd, bo właśnie tej tandety się obawiałam. Na zdjęciach innych potrafiły się pięknie prezentować. Co do Alie, to u mnie akurat dopiero początki i raczej już koniec zakupów, bo wszystko co potrzebowałam już mam, więc w moich kilkurazowych zakupach nie trafiłam na sytuację z cłem. Mam nadzieję że przy ostatniej przesyłce temat się nie pojawi.

  • K.

    Te zamykane pojemniczki na pędzle to marzenie! Sama muszę się na takie przyczaić. 😉

    I zazdroszczę mamie takich dzieci! 😀

  • Pingback: Przepis na pieczony naleśnik – dutch baby()

o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK