Recenzja nawilżających skarpet SPA – dr SOXO

RecenzjeUroda
14 marca 2017 / By / , , / 5 Komentarzy

Już od dłuższego czasu lubię testować różnego rodzaju maski. Cały czas próbuję ocenić, na ile są one lepsze od codziennego stosowania kremu, jednak jeszcze nie odpowiedziałam sobie na to pytanie. Na pewno jednak niektóre z nich potrafią po zabiegu zostawić naszą skórę naprawdę miękką i nawilżoną. Dlatego będąc którymś razem w Rossmannie, przykuły moją uwagę nawilżające skarpety SPA od dr SOXO. Przez mój specyficzny chód, moje stopy w pewnym miejscach mają zgrubienia, które niweluję codziennymi zabiegami pielęgnacyjnymi. Jednak myśl, że tego typu skarpetki mogłyby je zastąpić, całkiem pozytywnie nastawiła mnie do ich zakupu. Pytanie jednak, czy warto było?

Skład

Wiecie co jest rewelacyjne w tych skarpetkach? To, że ich skład jest nieziemsko krótki! Zewnętrzny materiał to poliester i elastan, jednak to nas nie interesuje. Przecież liczy się wnętrze! W środku skarpet poznajemy: olejek z jojoby, olejek lawendowy, oliwę z oliwek i witaminę E. To wszystko. Dla niezorientowanych w temacie, krótko mogę powiedzieć, że skład jest rewelacyjny. Każda z tych pozycji ma właściwości nawilżające i zmiękczające. Posiadają wiele witamin, które mają wchłaniać się w naszą skórę. Zero chemii, same naturalne produkty. Egzamin zdany na 6.

Cena

Trzeba przyznać, że cena do niskich nie należy. W drogerii kupiłam je za 25 zł. Obecnie na ich www widziałam za 30 zł, zaś na stronie producenta za 50 zł! Za te 25 zł jeszcze się skusiłam, bo pomysł i składniki wyglądały bardzo zachęcająco, jednak wyższa kwota byłaby dla mnie już nie do przyjęcia. Pozostaje jeszcze pytanie, jaki jest stosunek jakości do tej ceny?

Opakowanie i instrukcja

Opakowanie skarpet SPA jest bardzo minimalistyczne. Poza kartonem i skarpetkami w folii, nie spotkamy już nic więcej. Nie wydaje mi się też, aby czegoś więcej było nam trzeba. Wszystkie informacje zostały zawarte na odwrocie produktu.

Co do instrukcji, jest krótka (może aż za krótka) i przejrzysta. Można znaleźć jednak informację, że jeśli potrzebujemy więcej szczegółowych danych nt. tych skarpet, powinniśmy udać się do lekarza. To akurat mnie zastanowiło – jakich to informacji mógłby udzielić mi lekarz, których producent nie mógł zawrzeć w formie np. ulotki?

Druga sprawa, to skarpety dr SOXO są wielorazowego użytku, w dodatku można je prać. Tu od razu pojawiło się kolejne pytanie, bo skoro wielorazowego użytku, to co ze składnikami, które znajdują się wewnątrz produktu?

Sposób użycia

Skarpety jak skarpety, każdy z nas wie, jak się ich używa. Nie jest to napisane, jednak uważam, że domyślnie stosujemy takie produkty na oczyszczoną i suchą skórę. W informacjach od producenta wiemy, że używać ich można codziennie, max. 20 minut. Zbyt długie zaś trzymanie może spowodować negatywne reakcje skórne (np. zaczerwienienia, swędzenie). Nie powinniśmy też zakładać ich do butów ani na ranne stopy, np. z obtarciami.

Rezultaty i wnioski

Jak dla mnie zapach jest bardziej na plus niż na minus. Czytałam w Internecie, iż niektórzy uważają, że jest chemiczny i męczący. Pan Mąż powiedział, że pachną ładnie, ja zaś nie mam zdania. Na pewno mi nie przeszkadzał.

Zakłada się je bardzo łatwo, bez żadnych komplikacji. Jednak mają swój minus – zostawiają tłuste plamy. Na dzień dobry jak się je wyciąga, czuć, że są wilgotne, a na dłoniach zostaje tłusta smuga. Ja na tę okazję położyłam się na łóżku, ponieważ miałam jeszcze maskę na twarz, która spływała, gdy siedziałam. Na łóżku zostawiłam… ślady stóp. Nie nadają się więc do użytkowania w między czasie. Najlepiej zarezerwować sobie czas, np. w trakcie oglądania filmu, kiedy można wyciągnąć nogi – najlepiej na czymś je oprzeć.

Po 20 minutach stopy były idealnie miękkie. Nawilżenie, o którym mowa w opisie, występuje już po pierwszym zabiegu. Pod tym kątem byłam  zachwycona i postanowiłam zakładać je codziennie przez tydzień. Niestety, przy kolejnym ubraniu nawilżających skarpetek SPA – dr SOXO nie zauważyłam już żadnego efektu. Odniosłam wrażenie, że olejki, które były we wnętrzu, zużyły się już przy pierwszym stosowaniu. Co więcej – nie prałam ich wtedy, bo nie chciałam stracić tych składników. Byłam mocno zawiedziona. Zastanawiam się do tej pory, jak producent wpadł na pomysł pisania, iż są to skarpetki wielorazowego użytku, zwłaszcza z uwzględnieniem prania?! Dlatego wracając do pytania o stosunek jakości do ceny muszę niestety stwierdzić, że cena jest dużo za wysoka. To, że stopy po pierwszym zabiegu były widocznie nawilżone nie zmienia faktu, że kosztuje to ok. 30zł i jest to zabieg na raz. Za tę cenę można kupić większość produktów ze składu i zrobić taki zabieg samodzielnie dużo większą ilość razy. Są też inne maski, które sprawdzają się równie dobrze, ale za dużo mniejszą cenę.

Jeśli zastanawiacie się nad kupnem tego typu produktów, dobrze, abyście przeczytali całą recenzję nawilżających skarpet SPA – dr SOXO. Posiadają naprawdę wiele dobrych elementów, a jednym z podstawowych jest ich skład. We wnętrzu znajdujemy same naturalne składniki, np. olejek z jojoby i olejek lawendowy. Nawilżają rewelacyjnie, jednak ich funkcja wielorazowego użytku w moim przypadku nie istniała w ogóle. Przy drugim podejściu nie zauważyłam już żadnego efektu. Jednak jako że pierwszy raz mnie zachwycił, zostawiłam skarpetki i dokupiłam oddzielnie poszczególne składniki, czyli olejek z jojoby oraz olejek lawendowy. Obecnie sama tworzę mieszankę z dodatkiem oliwy i otrzymuję ten sam efekt, tylko już za stosunkowo niższą cenę.

Spotkaliście się już z tego typu produktem? Używacie w ogóle nawilżających masek do stóp lub innych kremów, które chętnie polecicie, czy nie odczuwacie takiej potrzeby? Ja ciągle szukam produktu nr 1, ale na ten moment powyższa mieszanka sprawdza się najlepiej.

Może Cię zainteresować

Recenzja wody różanej Fitomed
Recenzja wody różanej Fitomed
8 sierpnia 2017
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
5 pytań o lakiery hybrydowe – baza zamiast TOPu i inne dylematy
20 czerwca 2017
Czy warto kupować maski do rąk, twarzy i stóp z Biedronki – recenzja
Czy warto kupować maski do rąk, twarzy i stóp z Biedronki – recenzja
30 maja 2017
  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    A ja to jakoś nie jestem przekonana do takich wynalazków, choć może niesłusznie 😉

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Niektóre są naprawdę super :)

  • http://najlepszapora.pl Milena | najlepszapora.pl

    Nawilżających skarpetek do stóp jeszcze nie używałam, raz próbowałam tylko tych, które złuszczają naskórek. Brzmi to ciekawie, bo nie zawsze pamiętam o tym, żeby te stopy nawilżać systematycznie każdego dnia, a teraz kiedy zbliżamy się do lata piękne stopy to ważna rzecz. 😉

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Warto o tym pomyśleć przed sezonem :) Na co dzień wielu ludziom się nie chce, ale można znaleźć alternatywę dla siebie :)

  • Pingback: Podsumowanie miesiąca, kwartału i postanowień noworocznych()

o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK