Przepis na jajka w koszulkach ze szpinakiem i sosem serowym

Kiedy w lodówce ma się zbyt wiele jajek, koniecznie trzeba coś z nimi zrobić. U nas jest to takie błędne koło: kupujemy, bo przecież jajka często używamy, a potem gotuję i piekę, bo przecież trzeba je zużyć zanim się zepsują. Prawda jednak jest taka, że jajka dają szerokie pole do popisu. Tym razem wykorzystałam je w przepisie na jajka w koszulkach ze szpinakiem i sosem serowym.

składniki (2 porcje)

  • 1/2 małej czerwonej cebuli
  • 4 garści świeżego szpinaku
  • sól czosnkowa
  • pieprz
  • 2 jajka
  • woda do gotowania
  • 1 łyżka octu

SOS SEROWY

  • 100 ml mleka
  • 1 łyżka mąki krupczatki
  • gałka muszkatołowa
  • sól
  • 50 g startego parmezanu

przygotowanie (20 minut)

Cebulę obraną i pokrojoną w kosteczkę smażę na oleju. Szpinak myję, wysuszam, szatkuję z grubsza i dodaje do cebuli. Przyprawiam solą czosnkową i pieprzem. Na koniec odciskam z nadmiaru wody i tłuszczu przez cedzak do makaronu.

W tym czasie gotuję wodę. Do wrzącej wlewam ocet i powoli wbijam jajka. Gotuję przez ok. 4 minuty na średnim ogniu. Wyciągam łyżką cedzakową i delikatnie wycieram w ręcznik kuchenny.

SOS SEROWY

Mleko mieszam z mąką i zagotowuję w małym garnku. Przyprawiam zwykłą solą i gałką muszkatołową. Kiedy gęstnieje, wrzucam parmezan i chwilę gotuję. Następnie ściągam z palnika i przykrywam.

Kiedy wszystkie elementy mam gotowe, na talerzu ze szpinaku tworzę łódkę – talerzyk dla jajka. Jajo wkładam w zagłębienie, a na to sos serowy. Jeśli ktoś chce, to to samo można zrobić w natłuszczonym naczyniu żaroodpornym i wstawić na 3 – 5 minut do mocno nagrzanego piekarnika.

Jajka w koszulkach to był mój debiut. Widziałam na zdjęciach i w telewizji różne patenty, aby ta koszulka wyszła idealnie gładka. Ja na pierwszy raz nie skupiałam się na tym – chciałam po prostu, aby wyszło. W ostatecznym rozrachunku nie było źle, kiedy usunęłam wszystkie nitki latające wokół 🙂 Jednak całość została schowana pod pierzynką sosu więc niestety nie pokażę Wam swojego dzieła. Przepis na jajka w koszulkach ze szpinakiem i sosem serowym na pewno mogę Wam polecić. Kiedy powiedziałam, co będzie na śniadanie, usłyszałam „To mi nie rób.”. Zrobiłam oczywiście jedno na próbę, po czym usłyszałam „Szkoda, że nie zrobiłaś więcej.” No cóż – bywa 🙂 Ogólnie zrobiłam jajko na osobę, a aby się najeść, przydałoby się zrobić dwa na głowę.

Czy ktoś z Was robił już jajka w koszulkach? Macie jakiś sprawdzony patent, aby ładnie wychodziły?

Bon Appétit!

Related Posts