Czy warto kupować maski do rąk, twarzy i stóp z Biedronki – recenzja

Pytanie, czy warto kupować maski do rąk, twarzy i stóp z Biedronki pojawia się jako jedno z zapytań czytelników, którzy trafiają do mnie z Google. Myślę, że jedną z bardziej szczegółowych odpowiedzi, uwzględniającą ich skład będzie recenzja maski hialuronowej na tkaninie. Wspomniany sklep ma to do siebie, że co jakiś czas lubi wrzucić do „tymczasowych koszy” różne kosmetyczne wynalazki. Starają się nadążać za trendami, dlatego ostatnio można było kupić tabletki nawilżające do stóp oraz popularne dziś maski w formie rękawic czy skarpet. Osobiście – poddałam się tej modzie. Bardzo odpowiadają mi tego typu produkty i zauważyłam, iż ich działanie faktycznie jest na całkiem wysokim poziomie. Wszystko oczywiście zależy od firmy, jednak ja raczej się nie zawiodłam i zastanawiam się nad jakimś DIY.

Czy warto zatem kupować maski z Biedronki?

Skład

Mam w szufladzie produkty różnych firm. Porównałam sobie ich skład i podstawowe najważniejsze składniki z reguły się pokrywają. Rozbieżności wynikają z zastosowań. Część jest nawilżająca, inna odżywcza, kojąca, itp. więc  poszczególne elementy mogą się różnić. Baza jednak jest ta sama, czyli woda, gliceryna, glikol, petolatum (wazelina) itd.

Cena

Zdecydowanym atutem kupowania tego typu masek do rąk w Biedronce jest to, że bardzo często – ale nie zawsze! – są one tańsze niż w drogeriach. Ceny w tradycyjnych sklepach bywają różne, jednak średnio jest to 9 – 20 zł, w zależności od przeznaczenia i marki. W Biedronce zaś można je kupić od 6 zł w górę. Pamiętam jak miło się zaskoczyłam, kiedy recenzowana przeze mnie złuszczająca maska do stóp kosztująca 20 zł – w Biedronce była za 10 zł. Bywają jednak momenty, kiedy ceny te są takie same, jak w drogeriach.

Opakowanie i instrukcja

Jeśli są to maski do stóp czy dłoni znanych firm, ich opakowania są takie same. Jeśli są to produkty „made by Biedronka” – charakteryzują się raczej minimalizmem i estetyką. Są proste, jak większość tego typu rzeczy. Instrukcje są krótkie i klarowne. Wszystko, czego nam do szczęścia potrzeba.

Firmy

Kolejny plus nawiązuje do powyższego. Przy tego typu okazjach możemy kupić produkty popularnych firm, tak jak Purederm czy Perfecta i wtedy ceny są bardzo konkurencyjne. Możemy też dostać kosmetyki produkowane dla Biedronki, które nie odbiegają jakością od pozostałych.

Efekty

Ten temat przewija się przez cały post. Wszystko obraca się wokół tego, czy warto kupować maski do rąk, twarzy i stóp z Biedronki. Głównym aspektem jest cena i oczywiście rezultat. Jak do tej pory używałam różnych masek. Były to maski na tkaninie, rękawice do stóp i dłoni, tabletki do stóp, a także maski do twarzy (te od ślimaków i żmii). Jak tak się zastanawiam, to ani razu nie zawiodłam się w jakimś dramatycznym stopniu. Efekty raczej są takie, jak napisał producent. Oczywiście nie spodziewajmy się cudów, że po jednym razie bez pamiętania o codziennej pielęgnacji i oczyszczaniu nasze ciało będzie jak „cud, miód i malina”. Nie będzie. Nic nie zastąpi dbania o siebie na co dzień. Widzę jednak efekty takich zabiegów i niezależnie, czy są to produkty kupione w Biedronce czy jakiejś drogerii. Z pewnością zdarzają się lepsze i gorsze, ale te marketowe naprawdę dają radę.

Wydaje mi się, że odpowiedziałam już, czy warto kupować maski do rąk, twarzy i stóp z Biedronki. Kosmetyki te są coraz bardziej popularne i sądzę, że nie bez powodu. Ja lubię tę formę pielęgnacji, zwłaszcza, że dla mnie jest to swego rodzaju odpoczynek. Jako typowa kobieta lubię czasem leżeć i pachnieć, a najlepiej w towarzystwie lampki wina i dobrego filmu 🙂 Z reguły ceny za te produkty są niższe, a możemy kupić dobre, znane marki. Oprócz tego dostępne są także biedronkowe twory, które tworzą dobrą konkurencję dla pozostałych.

Korzystacie z jednorazowych masek? Kupujecie je w drogeriach, w Internecie czy zdarza się Wam korzystać z oferty Biedronki?

Macie swoich ulubieńców albo zdecydowanych wrogów? Może interesuje Was bardziej szczegółowa recenzja jednego z produktów?

Related Posts