Jak wygląda zwiedzanie Paryża w stanie wyjątkowym?

LifestyleParyżPodróże
4 lipca 2017 / By / , , / 27 Komentarzy

Po nazwie mojej strony łatwo się domyślić, że Francja, a głównie Paryż, jest mi bardzo bliski. Jako dziecko marzyłam o wyjeździe do tego miasta, o piciu kawy w kawiarence i obserwowaniu ludzi. Najlepiej czytając prasę – idealnie francuską! Swoje marzenie ziściłam kilkakrotnie, a ostatni raz wróciłam z tego miasta tydzień temu. Moje odwiedziny rozłożone były na przestrzeni kilku lat. Mam zatem porównanie, jak to wyglądało np. w 2013 r. a jak w 2017 r. Widzę nawet różnice pomiędzy pobytem dwa lata temu, a obecnie. Jeśli planujecie wyjazd w to miejsce, warto abyście dowiedzieli się, jak dziś wygląda zwiedzanie Paryża w stanie wyjątkowym. Ten stan jest cyklicznie przedłużany, a w raz z nim wprowadzane są kolejne zabezpieczenia.

W cyklu nt. Paryża znajdziecie kilka innych artykułów, m.in. na temat szukania oszczędności czy cen biletów.

Odprawa na lotnisku

Odprawy na lotnisku różnią się w zależności od kraju, ale również samego lotniska. W przypadku Paryża obecnie jest jeden punkt wspólny – dokładniejsze kontrole. Nie ma czego się obawiać, wracając do domu. Warto jednak wiedzieć, że na lotnisku należy trzymać się regulaminów, np. pojemność max. 100 ml w bagażu podręcznym. Kiedyś można było przewieźć otwieracz do wina w formie scyzoryka w torbie. Dziś każda z nich jest osobno prześwietlana zarówno przez komputer, ale również straż celną, która często przegląda bagaże i jeszcze raz kontroluje je wykrywaczem metali. Ściąganie butów, szalików, nakryć głowy nie jest czymś zupełnie nowym, jednak obecnie jest to bardziej przestrzegane. Możemy też zostać poproszeni na kontrolę osobistą.

Zwiedzanie Paryża i kontrole na każdym wejściu

Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu, kolejki były wszędzie. Niezależnie od godziny i miejsca, obserwowaliśmy raz dłuższe, raz krótsze ślimaki. Ze względu na stan wyjątkowy, dziś nie wejdziecie do żadnego miejsca, bez uprzedniego zweryfikowania waszego plecaka czy torby. Duże bagaże są zabronione. Ponadto w większości przypadków kontrolowani jesteśmy przez wykrywacz metali. Któregoś dnia wracaliśmy do miejsca noclegu i po drodze mijaliśmy park. Tego dnia zorganizowany był koncert. Żeby wejść do środka, przygotowane były dwie bramki. Na każdej z nich stał ochroniarz z wykrywaczem metali.

Kilka rodzajów służb bezpieczeństwa

Ze względu na stan wyjątkowy na ulicach widzimy różne rodzaje patroli służb bezpieczeństwa. Wcześniej raz na jakiś czas widać było podstawowe jednostki policji. Obecnie z Żandarmerii Francuskiej spotykamy różne sekcje oraz wojsko. Jeśli chodzi o policję, wyodrębniamy policje narodową, w skład której wchodzi między innymi CRS (Compagnies Républicaines de Sécurité), tj. Republikańskia Kompania Bezpieczeństwa. CRS odpowiada za ochronę porządku publicznego oraz tłumienie zamieszek. Jest też Francuska Żandarmeria, czyli Gendarmerie Nationale (Żandarmeria Narodowa), jest też Żandarmeria zmotoryzowana. Są one częścią francuskich sił zbrojnych. Jest też policja miejska – Police Municipale. Spotkałam też strażaków przy Sekwanie. Oprócz tego na ulicach czy na stacjach metrach widzimy inne służby miejskie, które weryfikują, że wszystko jest w porządku.

Uzbrojone służby bezpieczeństwa

Kiedy ostatnim razem byłam w Paryżu po ataku na redakcję Charlie Hebdo, na ulicach widać było straże wojskowe i policyjne. Jednak po konsultacji okazało się, że chodzą oni np. z bronią bez magazynków. Dziś spotkać możecie się z pełnym uzbrojeniem. Wojsko czy policja porusza się w kamizelkach kuloodpornych z bronią długą. Bardziej zaznajomieni w temacie są w stanie wymieniać rodzaje, jakie ze sobą noszą. Ja słyszałam o G36, Famas’ie czy UMP. Warto też nadmienić, że przedstawiciele tych służb są godnymi reprezentantami. Pomijając fakt, że są zadbani, to każdy z nich jest wysportowany, co podkreśla, że wiedzą, do jakich zadań zostali przydzieleni.

Zwiększona liczba patroli

Wspominając pierwszy wyjazd do Paryża nie pamiętam straży policyjnej. Bardzo możliwe, że jakieś były, ale ich nie kojarzę. Przy pobycie 2 lata temu ich liczba się zwiększyła. W tym roku gdzie się nie spojrzałam, był patrol służby bezpieczeństwa. Wojsko, żandarmeria czy policja kręciła się po ulicach, przy każdym turystycznym miejscu, na lotnisku czy na stacjach metra. Raz widziałam, kiedy na ulicy patrol wojskowy zatrzymał jedną osobę i ją weryfikował. Innym razem pod Wieżą Eiffla policja przeganiała osoby nielegalnie handlujące souvenirami czy alkoholem.

Te pięć przykładów, jak wygląda zwiedzanie Paryża w stanie wyjątkowym nie jest po to, aby Was wystraszyć czy zniechęcić do wyjazdu. To miasto dalej jest piękne. Budynki i muzea się nie zmieniły. Jeśli jeszcze Was tam nie było, możecie odwiedzić to miejsce. Celem tego artykułu jest uświadomienie, jak zmienia się sytuacja w stolicy Francji. Ponadto dzięki temu będziecie wiedzieć, czego się spodziewać. Niegdyś do Katedry Notre Dame wchodziłam z marszu, bez jakiegokolwiek zastanowienia się. Dziś codziennie są tam kolejki. Całkiem sprawnie to idzie, ale jednak swoje trzeba odczekać. W związku z tym należy tak rozplanować dzień, aby zdążyć odwiedzić inne miejsca. Żałuję, że nie robiłam zdjęć tych wszystkich kolejek czy patroli, wtedy widać byłoby ich skalę. Jednak jak się domyślacie, dla nikogo nie jest to ciekawy temat do fotografowania będąc w takim mieście (no może poza Żandarmerią :)). Pomysł na artykuł o zwiedzaniu Paryża w czasie stanu wyjątkowego przyszedł mi do głowy dopiero po powrocie :)

Był ktoś z Was w ostatnim czasie w Paryżu? Uwzględnilibyście jeszcze jakieś aspekty zwiedzania Paryża w stanie wyjątkowym? A może ktoś zrezygnował z urlopu ze względu na sytuację we Francji?

Bonne journée!

Może Cię zainteresować

Jak spędzić urlop w mięscie, pomysły na wakacje w domu
10 pomysłów, jak spędzić urlop w mieście
18 lipca 2017
10 rzeczy, któe musisz zrobić będąc w Paryżu
10 rzeczy, które musisz zrobić będąc w Paryżu
11 lipca 2017
miejsca, które warto zobaczyć w Pradze
5 mniej znanych miejsc, które warto zobaczyć w Pradze
13 czerwca 2017
  • http://www.wszystko-smaczne.pl/ Anna S.

    Przykre to, że tak wiele miast musi być strzeżone, ale lepiej zapobiegać niż później żałować. Ile to zła jest na świecie…

  • http://kociesprawki98.blogspot.com/ Klaudia Jaroszewska

    szkoda, że trochę za późno się obudzili, ale w sumie nie wina mieszkańców, im należy się bezpieczeństwo. Turystom także. To z twojej strony wielka odwaga, że tam pojechałaś :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      W perspektywie obecnej sytuacji, to podjęte kroki dają całkiem spore poczucie bezpieczeństwa. Jednak to nie rozwiązuje ogólnego problemu, a szkoda.

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      W perspektywie obecnej sytuacji, to podjęte kroki dają całkiem spore poczucie bezpieczeństwa. Jednak to nie rozwiązuje ogólnego problemu, a szkoda. Moja wizyta była dosyć dawno zaplanowana i wynikła z prezentu, jaki robiłam z braćmi rodzicom :)

  • https://pracowniaady.blogspot.com/ PracowniaAdy.blogspot.com

    Trudne to do zaakceptowania, ale taka jest rzeczywistość … Nie zachęca to do wyjazdu, ale gdybym nigdy nie była w Paryżu, pewnie bym jednak rozważała odwiedzenie go :) Mój pierwszy wyjazd do Paryża był na początku lat 90-tych, zaraz po zachłyśnięciu się wolnością podróżowania i to od razu do Takiego miejsca. Był początek listopada i pamiętam ozdobione światełkami drzewa wzdłuż Galerii Lafayette, atmosferę wspaniałej europejskiej stolicy, wolność wyboru i wiele, wiele innych wrażeń szczególnie w porównaniu z naszą dość szarą codziennością. Świat się zmienia …

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Dokładnie. Gdybym też nie była tam kilka razy, to jeszcze myślałabym o odwiedzinach. Na pewno dla osób, które nie zwiedzały Paryża, będzie on dalej magiczny (choć o ogólnych zmianach będzie osobny post), jednak dziś inaczej to wygląda. Ja pierwszy raz także pojechałam początkiem listopada, ale światełek jeszcze nie było :) Wtedy odkryłam, że Francuzi nie obchodzą tak jak my 1 listopada. Kusił mnie też wyjazd na koniec roku, jednak obecnie już daję sobie na wstrzymanie :)

      • https://pracowniaady.blogspot.com/ PracowniaAdy.blogspot.com

        Trochę doświadczyłam różnicy obchodzenia 1 listopada :) Wybraliśmy się wtedy na Pere-Lachaise i cmentarz Montmartre (oj jest co zobaczyć !), i doszliśmy do Sacre Coeur. Teraz jest tam chyba jakaś atrakcja turystyczno/rozrywkowa a wtedy właśnie 1 listopada były zawody motocyklowe … było to dla nas trochę szokujące a z drugiej strony jakiś objaw łączenia tradycji z nowoczesnością :)

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          U mnie było dokładnie tak samo. Père-Lachaise odwiedziłam albo 1 listopada albo 2 dnia i jedynie groby Chopina były obficie ozdobione i nieco mniej, ale również w kwiatach i zniczach J. Morrison :)

  • http://parisbymoni.com Monika | Paris by Moni

    Niestety, od czasow zamachow, taka jest codziennosc w Paryzu. Swoja droga zdazylam juz do tego przywyknac, ale wiem, ze ktos, kto przyjezdza po raz pierwszy jest w szoku. Zolnierze w pelnym rynsztunku na uliach, kontrole – to wszystko musi troche niszczyc obraz tego miasta.

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      To prawda. Ponadto kontrole dodatkowo przedłużają czas zwiedzania. Czasem najpierw trzeba przejść przez kolejkę, która weryfikuje potencjalne zagrożenie, a potem kolejkę w stronę wejścia. Po ataku na Charlie Hebdo wojsko nie miało magazynków, dziś są uzbrojeni od stóp do głów.

      • http://parisbymoni.com Monika | Paris by Moni

        Fajnie, ze znalazlam kolejna dusze zakochana w Paryzu, bede chetnie do Ciebie wpadac :) I mam nadzieje, ze sytuacja sie tutaj unormuje i bedzie troche wiecej spokoju…

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          Zapraszam :)

  • https://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    Smutne to, że trzeba wprowadzać takie środki, aby ludzie mogli czuć się bezpiecznie. Paryż to jedno z miejsc które chciałabym odwiedzić, ale te wszystkie wydarzenia wprowadzają niepokój i zniechęcają do wyjazdu.

  • https://dzem-mydlo-i-powidlo.pl Patrycja

    Ehh… Serce boli, że takie piękne miasto zalewa ciągle fala tragedii. Nie wiem czy odważyłabym się w bieżących okolicznościach na wyjazd. Podziwiam za odwagę

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Gdbym dziś miała się decydować, to sama nie wiem. Nie jest to poziom odradzania wyjazdu, ale warto się nad nim zastanowić.

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    Dla mnie jest przykre to, co obecnie dzieje się z Francją. Nie mam wprawdzie jakichś specjalnych uczuć do tego kraju, znacznie bliższe są memu sercu Austria, czy Szwajcaria, ale smuci, że świat staje się coraz mniej bezpieczny i nie można już po nim tak beztrosko podrózować, jak kiedyś…

  • http://www.lawyerka.pl lawyerka

    Dla mnie to wszystko jest bardzo smutne i przerażające. Nie chciałabym, żeby za kilka czy kilkanaście lat, tak wyglądała rzeczywistość u nas. Takie kolejki przed wejściami, przed „bramkami” kontroli osobistej mnie przerażają. To też są bardzo niebezpieczne miejsca, bo siłą rzeczy tworzą skupiska ludzi, którzy mogą stać się potencjalnym celem dla kolejnego, przepraszam za określenie, szaleńca.

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      To prawda, wiele osób nie myśli o tym, że wspomniana kontrola jest dopiero przy bramce, a przed nią tłum ludzi czekających na wejście. Ciekawi mnie czasem ten sposób myślenia, że na tak dużą ilość niebezpiecznych sytuacji (o stosunkowo małej liczbie się mówi), tak pojedyncze były tymi w tłocznych miejscach. Z drugiej strony może to być element zachęcający tych, którzy nie zwiedzali tego miasta, aby dać mu szanse. Wszelkie patrole i kontrole dają spore poczucie bezpieczeństwa, jednak uważam, że to tylko „tabletka na chwilowy ból glowy”. Problem jest poważny nie tylko pod kątem bezpieczeństwa kraju i turystów. W Paryżu coraz mniej jest Francji we Francji. Jednak to jeszcze inny temat. Przykre tylko, że tak piękne i osławione miasto i kraj jest w takiej a nie innej sytuacji.

  • http://www.rabarbarowo.pl/ Gosia www.rabarbarowo.pl

    Mnie nigdy do Francji zbytnio nie ciągnęło, a na pewno nie do Paryża, jak już to bardziej na południe tego kraju. Ale i tak żal słuchać, że taka sytuacja ma miejsce :(

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      To jestem zaskoczona! Myślałam, że Paryż to takie miasto, które chce odwiedzić każdy 😀

      • http://www.rabarbarowo.pl/ Gosia www.rabarbarowo.pl

        Ja ogólnie nie przepadam za wielkimi miastami, więc jakoś mnie wycieczki do takich miejsc nie interesują bardzo. O wiele bardziej lubię małe miasteczka i wsie za granicą :)

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          Ja z kolei jestem typem, który chętnie da się pociagnąć w wir miastowego życia, będzie od rana do wieczora zwiedzał nawet o suchej bułce, ale jednocześnie bardzo cenię małe, klimatyczne miejscowości, ciepłe kraje, czy wiejską sielankę :)

  • http://www.candypandas.pl/ Angelika_Monika Candy Pandas

    My nie byłyśmy i się nie wybieramy ale koleżanka bez oporów wyjechała po jednym z zamachów i nie narzekała (przynajmniej głośno :P)

  • http://magicznykociolek.blox.pl Ervi

    Nie byłam i na razie mnie tam nie ciągnie – Polska jest przepiękna 😉

  • http://wblaskumarzen.pl/ Dorota

    Jeszcze nie byłam w Paryżu, ale mimo stanu wyjątkowego nie przeszkadza mi to w marzeniach o wycieczce :)

  • https://checkingmyself.wordpress.com/ Klaudia

    Żałuję, że nie udało mi się zwiedzić Paryża wcześniej – teraz mój D. się śmieje, że mnie nie puści i chyba mówi to całkiem serio. Nie dziwię się, bo nie wiem, czy odważyłabym się teraz pojechać 😉

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Myślę, że jeszcze nic straconego :) Może kraj upora się z obecnymi problemami.

o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK