10 rzeczy, które musisz zrobić będąc w Paryżu

ParyżPodróże
11 lipca 2017 / By / , , / 29 Komentarzy

Po roku wróciłam do cyklu na temat Paryża. Znajdziecie w nim wiele przydatnych informacji, m.in. na temat tego, jakie są rodzaje biletu, jak poruszać się po mieście, czy jak zaoszczędzić. Ostatnio poruszyłam nieco bardziej poważny temat, dotyczący obecnej sytuacji w kraju. Pisałam o tym, jak wygląda zwiedzanie tego miasta w czasie stanu wyjątkowego. Dlatego dziś wracam do cyklu dużo bardziej optymistycznym tekstem. Tym razem o 10 rzeczach, które musisz zrobić będąc w Paryżu. Oczywiście jest to lista subiektywna, jednak wiele tych punktów nadają francuski klimat wyjazdowy. W końcu czym byłby Paryż bez swojego pieczywa?

1. Zjeść croissanta

Oj tak, być w Paryżu i nie zjeść ich oryginalnego croissanta? To trochę tak, jak być w tym mieście i nie zobaczyć Wieży Eiffla. Jadąc w takie miejsce nie zawsze mamy czas zrobić wszystko. Jednak w stolicy Francji piekarni jest co krok. Trudno jest jakiejś nie mijać. Więc będąc w Paryżu czy to przelotem, czy na dłużej, trzeba zjeść francuskiego croissanta! Najlepiej z piekarni, bo są smaczniejsze niż kupne w sklepach spożywczych. Mają iście delikatny, maślany smak. Nie trzeba im nic więcej. Świetnie sprawdzają się do kawy i jako samodzielny posiłek. Można się w nich zakochać. Zobaczycie, że kiedy spróbujecie francuskiego croissanta, już żaden mu nie dorówna! No może poza wiedeńskimi, bo to w końcu Wiedeńczycy są ich autorami :)

2. Spróbować ślimaków

Choć niektórym zjedzenie ślimaków może wydawać się okropne, to wcale takie nie jest. Mięczaki te kojarzą się nam negatywnie, bo są oślizgłe. Na talerzu też takie są… a to za sprawą bardzo aromatycznego masełka czosnkowo-ziołowego. Jedząc je pierwszy raz we Francji, otrzymałam talerz przystawki w wersji w skorupach. Czyli tak, jak być powinno. Jednak nie każda restauracja (przynajmniej polska) tak je podaje. Kelner podał mi szczypce, widelczyk i pokazał jak się z nimi rozprawić. Było to ciekawe doświadczenie, które co jakiś czas wspominam. Niektóre skutecznie zakopały się w swojej muszelce, przez co odbywałam zaciekłe pojedynki. Warto nadmienić, że większość ślimaków podawanych we Francji pochodzi z Polski i są to nasze winniczki.

3. Zjeść serowe fondue

Utrzymując się w klimacie jedzenia, warto wybrać się na francuskie fondue. Jadamy je na każdym wyjeździe, wracając do sprawdzonych restauracji i odkrywając nowe miejsca. Tradycyjna wersja pochodzi z kuchni szwajcarskiej. Zawiera przynajmniej dwa sery, a najpopularniejsze są ementaler i gruyère. Istotnym składnikiem jest też białe wino, które nadaje bardzo przyjemnego smaku. W serze zanurza się bagietkę, najlepiej jednodniową, bo do świeżej ser niechętnie się przykleja. Bardzo często do serowego fondue dostajemy talerz przystawek. Zwykle są to różnego rodzaje mięsa (szynka, salami), oliwki, ogórki korniszony.

4. Urządzić piknik

Jest to tańsza wersja obiadu, a jaka przyjemna! W Paryżu takie posiedzenia można urządzać w wielu popularnych miejscach, np. pod Wieżą Eiffla, przy Bazylice Sacré-Cœur bądź wzdłuż Sekwany. W skład takiego francuskiego pikniku powinny wchodzić: bagietki, sery, dżem malinowy / brzoskwiniowy, wino, oliwki, ogórki korniszony. Mogę Was uspokoić, iż służby bezpieczeństwa zezwalają na takie biesiady. Nie ganią nikogo i nikomu nie wystawiają mandatów za picie wina czy piwa w miejscach publicznych. Pamiętajcie jednak, że zakaz spożywania alkoholu dalej obowiązuje w pozostałych, typowych miejscach. Nie można tak po prostu usiąść na ławce w mieście i wziąć łyka :)

5. Zjeść prawdziwe makaroniki

Makaroniki znamy dzięki inwencji twórczej Włochów i Francuzów. Jeśli nigdy nie jedliście tych małych, kolorowych i jakże wdzięcznie wyglądających makaroników – Paryż to dobre miejsce na ten pierwszy raz. Jeśli już znacie ich smak i go lubicie, nie wyobrażam sobie nie spróbować tego wypieku we Francji! Jeżeli jedliście i się nie polubiliście, może będąc w mieście nad Sekwaną warto zrobić wyjątek i dać im drugą szansę? Może nie zostaniecie swoimi wielbicielami, a może zaskoczycie się, jak inaczej one smakuję, niż nasze. To zupełnie jak z pieczywem. Bagietka bagietce nierówna.

6. Napić się kawy w kawiarence

Czy istnieje coś bardziej francuskiego, niż kawa pita w kawiarence? Ile razy widzieliście sceny w filmach, gdzie piękna kobieta, bardzo często w sukience, długich włosach i kapeluszu paliła papierosa i popijała małą czarną? Bądź dżentelmena w garniturze z prasą codzienną i okularami na nosie? Ja wielokrotnie! To właśnie widząc pierwszy raz taką scenę w jakiejś produkcji zapragnęłam odwiedzić Paryż. Zakochałam się w tej atmosferze i klimacie małych, okrągłych stolików wysuniętych na chodnik. Przy nich często wiklinowe krzesła albo w tym stylu kreowane siedzenia. Nad głową z reguły baldachim. Wierzcie mi, kawa pita w takiej kawiarence i w takim miejscu smakuje wybornie!

7. Zrobić selfie z landmarkiem

Oj tak! Jeśli jesteście przeciwnikami selfie (ja do niedawna byłam), jadąc w takie miejsce zmienicie zdanie. Bardzo szybko przekonacie się, jak piękne jest to miasto i będziecie chcieli uwiecznić siebie wraz z Wieżą Eiffla lub piramidą Luwru. No a najlepiej pochwalić się znajomym na Facebooku, wrzucić fotkę na Insta, pokazać rodzicom czy babci albo po prostu mieć pamiątkę. Kiedy jedziemy sami lub w parze i nie ma kto nam zrobić zdjęcie, takie selfie naprawdę potrafi zdać egzamin. Po powrocie zaś bardzo fajnie ogląda się takie zdjęcia!

8. Zjeść francuskie śniadanie

Mam wrażenie, że u mnie jest to już rytuał. Jadąc do Paryża zawsze, ale to zawsze w funduszu wyjazdowym mam przewidziane finanse na ten właśnie cel. Śniadania francuskie są naprawdę pyszne! Popularne są dwie wersje: słodka i słodko-słona. Ta pierwsza to koszyk pieczywa z dżemem i nutellą, kawą i świeżo wyciskanym sokiem. Druga to połączenie pierwszej z jajkami i bekonem. Zgodnie z ideą, francuskie śniadanie powinno być celebrowane. Podobno rodowici Francuzi słyną z tego, że ze spożywaniem posiłków się nie spieszą. Mają wyznaczony na to czas, aby w spokoju się delektować. Bardzo możliwe, że kosztując śniadanie w restauracji, spełnicie też pierwszy punkt, czyli zjedzenie croissanta. Rzadko się zdarza, aby nie znalazł się we wspomnianym koszu pieczywa, ale ostatnio zaobserwowałam, że zastępowany jest czasem ciastkiem francuskim z czekoladą.

9. Zobaczyć panoramę miasta

Nie wyobrażam sobie pojechać do Paryża i nie zobaczyć panoramy miasta! Po prostu nie :) Teren Il de France jest naprawdę duży i posiada kilka wysokich punktów widokowych. Są niższe i wyższe, ale z każdego rozpościera się piękny, często zapierających dech w piersi widok. Takimi punktami widokowymi są głównie: Wieża Eiffla, Bazylika Sacré-Cœur, Łuk Triumfalny, Galeria La Fayette i przede wszystkim Montparnasse. Piszę przede wszystkim, bo ten wieżowiec usytuowany jest względnie w środku miasta. Oprócz pięknego widoku na nie, jest też widok na Wieżę Eiffla. Nie ma tam tak wielkich kolejek, a na górze jest wiele więcej miejsca. Taras widokowy na Montparnasse z reguły rozstawiony ma też bar, w którym zakupić można konkretne napoje. Na górze znajdują się również kanapy więc nie trzeba spieszyć się z powrotem.

10. Zrobić zdjęcie w Photomaton

Ten punkt jest moim stałym elementem wizyt w Paryżu. Budki fotograficzne ustawione są na większości stacji metra i RER. Zdjęcia kosztują 5 euro. Można zrobić zwykłe, do dowodu, np. kiedy potrzebujemy kupić kartę przejazdową Navigo, ale także na pamiątkę. Z Panem Mężem mamy już taką tradycję, że jednego dnia wchodzimy do Photomatu we dwójkę, wybieramy kolaż 4 małych zdjęć i na każdym z nich robimy inne miny. Z czerwcowego wyjazdu przywieźliśmy już czwarty kolaż i powieliśmy go na ścianie oprawiony w antyramę. Jest to dla nas jedna z najfajniejszych pamiątek. Pokazuje nam też upływ czasu, bo na przestrzeni tych kilku lat oboje zdążyliśmy się zmienić. Ostatnio zaś kiedy ostatnie zdjęcie wkładałam w ramkę, ustawiłam wszystkie obok siebie w chronologicznym porządku. Trudno było się nie uśmiechnąć i nie wspomnieć każdego wyjazdu z osobna.

Moja lista 10 rzeczy, które musisz zrobić będąc w Paryżu jest subiektywna, ale na tyle wyselekcjonowana, aby każdy mógł ją przetestować. Niezależnie czy wyjeżdża w samotną podróż, z rodziną czy z drugą połówką. Na pewno kilka z nich jest niezbędnych, aby wprowadzić się we francuski klimat. Prędzej czy później, celowo czy nie na pewno któryś z punktów zrealizujecie. Na mojej osobistej liście znajduje się jeszcze więcej elementów, jak np. kupno pamiątki, zjedzenie naleśnika z nutellą i bananami, zobaczenie czegoś nowego, noszenie kapelusza czy kaszkietu. To są drobne składowe, które tworzą całość. U każdego mogą wyglądać inaczej, być odbierane i celebrowane inaczej. Jednak to tworzy właśnie wspomniany klimat i indywidualizuje wyjazd.

Jestem bardzo ciekawa, czy dopisalibyście coś jeszcze do tej listy rzeczy, które musisz zrobić, będąc w Paryżu?

Bonne journée!

Może Cię zainteresować

5 restauracji w Puerto de la Cruz - gdzie smacznie zjeść
5 restauracji w Puerto de la Cruz – gdzie smacznie zjeść
7 listopada 2017
Czy warto jechać jesienią na Teneryfę – moje wrażenia w 10 punktach
Czy warto jechać jesienią na Teneryfę – 10 powodów
17 października 2017
Gdzie pojechać na urlop jesienią? Wakacje last minute bez paszportu
Gdzie pojechać na urlop jesienią? Wakacje last minute bez paszportu
3 października 2017
  • http://www.wszystko-smaczne.pl/ Anna S.

    Wszystkie te rzeczy bym zrobiła, które polecasz gdybym tylko dostała urlop i mogła jechać do Paryża :)

  • http://wblaskumarzen.pl/ Dorota

    Bardzo miło się czytało, marzę żeby tam polecieć :)

  • http://www.makehappylife.pl Make Happy Life

    Będąc w Paryżu zrobiłabym wszystko to o czym wspomniałaś! :) Makaroniki, takie prawdziwe – marzą mi się :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Ja wkrótce planuję upiec swoje, zobaczymy jak mi pójdzie :)

  • http://matkanaszczycie.pl Mom on top

    Piękne fotki!

  • http://socjopatka.pl Dagmara | socjopatka.pl

    Paryż jeszcze przede mną, ale wiem, że na pewno tam zawitam. Zrobię wszystko! Oprócz jednej rzeczy: jedzenie ślimaków mnie nie przekonuje. 😀

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Spróbuj! Ślimaki nie takie złe, jak je malują! :)

  • https://dzem-mydlo-i-powidlo.pl Patrycja

    Ahh pięknie! Bardzo chciałabym odwiedzić Paryż i zrobić wszystkie te rzeczy!

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Jak już nadejdzie ten czas, służę podpowiedzia :)

  • https://domnaobcasach.com/ Agnieszka Wieczorek

    Poza zjedzeniem ślimaków wszystkie inne rzeczy zrobiłabym bardzo chętnie :) Może kiedyś przekonam się i do nich, ale póki co jeszcze nie nabrałam tyle odwagi 😀

  • http://parisbymoni.com Monika | Paris by Moni

    Paryz jest fajny :) Croissany rano z kawa to jedno z moich ulubionych sniadan…

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Moniko, a ja mam do Ciebie pytanie nieco na marginesie, ale a propos kawki z croissantem. Wiesz jak dawno wybudowali galerię na stacji Les Halles? Akurat moje zdjęcie z rogalikiem jest przy niej robione i mi się przypomniało :)

      • http://parisbymoni.com Monika | Paris by Moni

        Ojej, nie mam pojęcia! Rzadko się zapuszczam w te rejony, jakoś teren Les Halles kojarzy mi się ostatnio z ogromnymi pracami budowlanymi, więc moglam dużo przegapić…

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          Rozumiem, dzięki :) My tym razem z ciekawości wysiedliśmy, bo mieliśmy przesiadkę, a chcieliśmy zjeść śniadanie. Uznałam, że przy tak popularnej i dużej stacji na pewno będą restauracje i się nie pomyliłam. Jednak zdziwiłam się wychodząc na zewnątrz :) W Internecie czytałam, że kiedyś to było targowisko i centrum rozrywki.

          • http://parisbymoni.com Monika | Paris by Moni

            To prawda, slynne „Hale”, niestety teraz charakter tego miejsca sie zmienil, a stacja metra jest uwazana za jedna z mniej przyjaznych… Ale oczywiscie, mozna znalezc jakies miejsce i cos spokojnie zjesc :)

  • http://blog.justynab.com/ JustynaenBarcelona

    Chyba muszę wrócić do Paryża… Jednak na ślimaki się nie skuszę!

  • http://www.pinkenvelope.pl/ Marcelina

    Ciekawa może być podróż kulinarna, szczególnie by zacząć ją od francuskiego śniadania, jednak na ślimaka chyba bym się nie odważyła. Ostatnio na wycieczce w lesie było ich tyle (szczególnie tych pomarańczowych), że bardziej skupiłam się, by na żadnego nie nadepnąć, niż na spacerze :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Widzę, że do ślimaków większość osób podchodzi z rezerwą, a zupełnie niesłusznie :) Potrafią być naprawdę smaczne i stanowią świetną przystawkę, zwłaszcza z aperitifem :)

  • http://www.fitspirit.pl Marzena Kud

    Na pewno chciałabym zjeść francuskie śniadanie i napić się kawy w kawiarence – to moje marzenie! uwielbiam wszystko, co francuskie, więc na pewno zostanę u Ciebie dłużej:) Niestety we Francji byłam tylko parę razy przelotem i raz na Lazurowym Wybrzeżu, ale ten wyjazd mało miał w sobie francuskich detali;) Myślimy, żeby kiedyś zwiedzić z dziećmi Francję, robiąc sobie objazdówkę, ale obawiam się, że im picie kawy w kawiarenkach nie będzie odpowiadało;) zatem kolejny wyjazd jak będą samodzielne chyba;)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      U mnie jest podobnie :) Francuskie marki czasem wręcz mnie przyciągają :) Kawa w kawiarence może być dla Was, a świeży sok dla dzieci :) Na pewno jednak inaczej podróżuje się bez nich. Ja z kolei chętnie zobaczyłabym coś więcej, niż Paryż, najlepiej małe miejscowości.

  • http://www.beautyness.pl/ Marta Żak

    Ja bym jeszcze dodała ‚odwiedzić pierwszy ever butik Chanel’ 😀

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      O tym nie pomyślałam! Słuszna uwaga :)

      • http://www.beautyness.pl/ Marta Żak

        Mi się wszystko z jednym kojarzy! 😉

  • http://codojedzenia.pl Małgorzata Haggu

    Byłam w Paryżu jakieś dwa lata temu…Uwielbiam to miasto ale następnym razem to koniecznie koniecznie chcę zobaczyć Moulin Rouge

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Nie miałaś okazji zobaczyć całego Montmartre z jego okolicami czy akurat Moulin Rouge ominęłaś? :)

      • http://codojedzenia.pl Małgorzata Haggu

        No jeszcze nie miałam okazji. Byłam pierwszy raz i tylko kilka dni….Ale wiem, że niedługo znowu polecę…

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          To zachęcam mocno. Montmartre to piękna okolica do spacerów :)

  • http://poziomkowewzgórze.pl Lunka1969

    Witaj, Madame!
    Zjedzenie winniczka wciąź przede mną, a Francję w tym roku również odwiedziliśmy, z tym, że było to Lourdes i park narodowy Cavarnie.Świetna wyprawa, mnóstwo fajnych wspomnień.W Lourdes natrafiliśmy na baaardzo gościnnych gospodarzy malutkiej, prawdziwej ,włoskiej pizzerii, w której serwowano także przepyszne wino oraz sałatki.Paryż? Kto wie, może za rok??? :))Dziękuję za wartościowe informacje :))

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Bonjour!
      W Lourdes jest Sanktuarium Matki Bożej? Kojarzy mi się ta nazwa :) Ja z kolei we Francji to byłam tylko w Paryżu, ale w planach na przyszłość mam odwiedziny mniejszych miasteczek czy wsi. Chętnie zobaczyłabym, jak wygląda życia zdala od metropolii :)

o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK