Ile pieniędzy zabrać na urlop? Moje finanse na wakacjach

Co jakiś czas dostaję od Was różne pytania na meila, w wiadomościach prywatnych na Facebooku czy Instagramie. Pytacie też bezpośrednio. Pytania bywają bardzo zróżnicowane, od spraw kulinarnych, po organizacyjne, pielęgnacyjne, a także fotograficzne i komputerowe. Na tyle na ile potrafię, zawsze staram się odpowiadać na bieżąco i w pełni rzetelnie. Jednocześnie pytania te nierzadko stanowią bazę moich postów. Dlatego tym razem odpowiadam: ile pieniędzy zabrać na urlop? Jak wyglądają moje finanse na wakacjach? Oczywiście nie myślcie, że podam Wam konkretną kwotę w zależności od kierunku Waszych wojaży! Będą to uniwersalne porady, jak zaplanować budżet na wakacje. Podstawą oceny, ile pieniędzy będziemy potrzebować, jest po prostu research. Oczywiście pomijam tu temat noclegu, bo jest on chyba dla Wszystkich oczywisty i większość z nas tym tematem zajmuje się przed opuszczeniem domu. Pamiętajcie jednak upewnić się wcześniej, czy WiFi, sejf lub klimatyzacja jest w cenie wynajmu!

1. Miejsca, które warto zobaczyć

Swoje przygotowania w kwestiach finansów najczęściej zaczynam od sprawdzenia miejsc, które chciałabym odwiedzić. Najzwyczajniej w świecie włączam wyszukiwarkę Google i szukam informacji nt. rejonu, do którego jadę. Pomocne są rożne portale, blogi czy strony typu TripAdvisor. Często poszczególne kraje posiadają swoje aplikacje więc warto o tym poczytać.

Najczęściej na kartce spisuję miejsca, które mnie interesuję, ceny biletów i od razu godziny otwarcia. W tej liście można uwzględnić wycieczki fakultatywne.

2. Transport

Moim środkiem komunikacji jest najczęściej samolot – kiedy mówimy o kierunkach poza granicami Polski. Zwykle jest to pierwsza rzecz, jaką kupuję, kiedy jadę na urlop więc temat kosztów w tej kwestii odchodzi. Jednak w związku z tym, że lecę samolotem, muszę policzyć ceny autobusu, który dowiezie mnie do hotelu, a potem ewentualne bilety w inne miejsca.

Jeśli ktoś wynajmuje auto, należy uwzględnić ten koszt w wydatkach. Nie tylko wynajem, ale też paliwo.

Informacje na ten temat zwykle łatwo znaleźć na oficjalnych stronach przewoźników danego kraju, agencji, biur podróży. Jeśli chodzi o cenę paliwa, musimy nieco więcej poszukać, ale zwykle i to udaje się zweryfikować.

Jeżeli zaś chodzi o ceny komunikacji w Polsce i pozostałych wydatków, sprawa jest wyjątkowo łatwa sprawdzenia.

3. Restauracje

Wyodrębniam ten punkt, bo w moim przypadku jest on obowiązkowy na liście TO DO każdego wyjazdu. Nie wyobrażam sobie choć raz nie spróbować lokalnej kuchni podanej w restauracji. W wykupionym posiłku w hotelu to nie do końca to samo. Dlatego tak jak w przypadku zwiedzania, wcześniej robię wstępny research. W tej sytuacji najbardziej pomocny będzie TripAdvisor. Na tym portalu można poznać miejsca, które polecają inni użytkownicy. Możemy zorientować się co do menu, a tym samym cen. Dzięki temu wiemy, ile mniej więcej kosztuje obiad w restauracji i jesteśmy w stanie określić, ile środków zamierzamy na to przeznaczyć.

4. Wyżywienie

Ta kwestia jest bardzo ogólna. Jednak niezależnie od tego, czy mamy wykupione all inclusive, HB czy BB – zakupy w sklepach nas nie ominą. Ciężko znaleźć informacje nt. cen żywności w Internecie. Jednak wystarczy trochę sprytu i jeśli chcemy być w 100% przygotowani to i to jesteśmy w stanie zweryfikować. Jak to zrobić? Poza szukaniem odpowiedzi w Internecie, możemy posłużyć się… mapą Google. Mam tu na myśli wejście na mapę w rejonie, który nas interesuje i poszukanie marketu. Każdy większy sklep typu Tesco, Lidl czy lokalne odpowiedniki mają swoje strony internetowe. Wtedy wystarczy na nie wejść i zobaczyć, ile kosztować nas będzie chleb czy sok, woda, itp. produkty. Oczywiście w mniejszych sklepach prywatnych te ceny będą nieco wyższe, jednak punkt odniesienia mamy całkiem dobry.

5. Pozostałe

Dodatkowo zawsze zabieram pieniądze na inne wydatki. Mam tu na myśli pamiątki dla bliskich, leżaki na plaży czy inne przyjemności, na jakie najdzie mnie ochota. Nigdy nie jadę w 100% z wyliczoną gotówką, bo też nigdy nie wiadomo, co zastanę na miejscu. Oprócz tego w czasie urlopu czasem pozwalam sobie na więcej i chcę mieć na to środki. Mówię tu na przykład o mini golfie (rozwalam Pana Męża), koszykówce (rozwalam Pana Męża), air hokeyu (Pan Mąż rozwala mnie, że aż przykro!), napiwku, kapeluszu, niezaplanowanej podróży, itp.

Powyższe punkty mają za zadanie odpowiedzieć na pytanie, ile pieniędzy zabrać na urlop. Moje finanse na wakacjach wyglądają zawsze inaczej, bo to zależy od tego, czy pierwszy raz jadę w dane miejsce, czy kolejny. Zawsze sprawdzam miejsca, które chcę zobaczyć i robię research, ile kosztuje życie na miejscu i jakie są ceny w restauracjach. Te informacje zebrane w całość całkiem rzetelnie pomagają ocenić, ile pieniędzy powinniśmy zabrać ze sobą na wakacje. Kiedy wszystko dodamy do siebie wiemy już, na co możemy sobie pozwolić i jakiej wymiany dokonać w kantorze. Póki co ten system nigdy mnie nie zawiódł.

Macie swoje sprawdzone sposoby na określenie ilości finansów, jakie potrzebujecie zabrać ze sobą na urlop? W jaki sposób to oceniacie? Posiadacie konto walutowe i nadwyżkę finansową czy przeznaczanie konkretną sumę na tę okazję?

Bonne journée!

Related Posts