Tańsze zamienniki modnych produktów spożywczych

KulinariaLifestyle
19 września 2017 / By / , , / 19 Komentarzy

Świat ogarnęła moda na zdrowe żywienie. Bycie fit, diety wegetariańskie, wegańskie. Ludzie są coraz bardziej kreatywni w swoich propozycjach na jedzenie. Za tą falą przyszła fala na tzw. superfoods. Moda na zagraniczne, tym samym droższe składniki, które bez problemu możemy zastąpić tańszymi zamiennikami. Warto wiedzieć, że te łatwo dostępne produkty posiadają bardzo podobne właściwości, co wspomniane superfoods.

Zdjęcia stockowe.

Soczewica zamiast komosy ryżowej

Coś co wyróżnia te dwa produkty to wysoka zawartość białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych.  Oba składniki są też dobrym źródłem błonnika i witamin grupy B. Różnią się przede wszystkim ceną. Za Quinoa zapłacimy ok. 30zł za kilogram, zaś w przypadku soczewicy jest to niecałe 20zł/kg.

Żurawina zamiast jagód goji

Zyskujące na popularności jagody goji posiadają wiele mikroelementów, a także witaminy C i B. Dobrze wpływają na wzrok, korzystnie wpływają na wątrobę, ale też niwelują zmęczenie. Ich tańszym odpowiednikiem będzie żurawina. Broni się równie dobrym składem, a wiele niższą ceną, bo różnica to ponad 15zł za kilogram.

Zdjęcie autorstwa Sambazon.

Siemię lniane zamiast nasion chia

Szałwia hiszpańska to jeden z najpopularniejszych superfoods. Obecnie można ją kupić w większości sklepów. Zarówno chia jak i siemię posiadają wiele kwasów omega-3.  Co ciekawe, siemię ma ich więcej. Posiadają dużo białka i błonnika. Z obu produktów można stworzyć pudding, zaś siemię będzie działało regenerująco na nasz układ pokarmowy. Różnica w cenie? Kilkadziesiąt złotych.

Zdjęcie autorstwa  Brenda Godinez.

Natka pietruszki zamiast spiruliny

Spirulina to nic innego jak algi morskie. Zawładnęły one branżą kosmetyczną i pokusiły się o zajęcie rynku spożywczego. Zawierają wiele białka, witamin A, E i B. Mają działanie antywirusowe, zmniejszają poziom cholesterolu oraz wzmacniają organizm. Takie same właściwości ma natka pietruszki. W sezonie jest bardzo tania. Na okres zimowy można ją nawet zamrozić. Cenowo wyjdzie nas dużo korzystniej. Sprawdzi się też tutaj szpinak, a ten w sklepach mamy dostępny przez cały rok.

Jeżyny zamiast borówek

Ciemne leśne owoce zawierają wiele antyoksydantów. Są też zdrowe dla wzroku i wzmacniają układ odpornościowy. Oba owoce działają uspokajająco i jak natka pietruszki – obniżają poziom cholesterolu (LDL). Mimo to nasze jeżyny czy jagody posiadają więcej dobroczynnych składników, a są o wiele tańsze. Za kilogram borówek zapłacimy ok. 35zł, zaś za kilogram jeżyn – ok. 16zł. Te owoce łatwo jest mrozić. Można też przygotować z nich dżem i korzystać z dobroci cały rok.

Czym zastąpić popularne superfoods? Mogłoby się wydawać, że jest to trudne do zrobienia. Czasem jednak wystarczy się rozejrzeć i wczytać we właściwości poszczególnych produktów. Używanie ich nie jest rzeczą złą. Jeśli jednak szukamy tańszych zamienników dla popularnych produktów – jest to do zrobienia. Często nasze krajowe składniki posiadają więcej witamin, a zawsze mniej kosztują. Warto więc pamiętać, czym obdarzyła nas matka natura.

Bonne journée!

Może Cię zainteresować

Przepis na szybki deser dla wygodnych
Przepis na szybki deser dla wygodnych
15 października 2017
Przepis na omleta z pomidorami i mozzarellą
Przepis na omleta z pomidorami i mozzarellą
12 października 2017
Czego nie robić na ostatnią chwilę + lifehacki
Czego nie robić na ostatnią chwilę + lifehacki
10 października 2017
  • http://www.mojasztukoteka.pl/ Monika Dudzik

    Również jestem zdania, że tam, gdzie się da, warto szukać krajowych zamienników. Tańszy wcale nie musi oznaczać gorszy i mniej zdrowy.

  • Patrycja Czubak

    Świetna alternatywa! Jak nie widać różnicy, to po co przepłacać :)

  • http://www.rabarbarowo.pl/ Gosia www.rabarbarowo.pl

    Również często zastępuję „modne” superfoodsy naszymi, polskimi, tańszymi odpowiednikami :)

  • Megly

    Ja nad tym w sumie się nie zastanawiałam aż tak.
    Ale siemię lniane faktycznie zachowuje się podobnie jak chia, a jest zdrowe i dobre.
    Spirulina akurat zawiera dużo jodu i białka, to ją wyróżnia.
    Ale nie zawsze trzeba ślepo podążać za modą.
    Pozdrawiam! :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      To prawda, w zawartości białka spirulina wygrywa z natką pietruszki czy szpinaku, ale je można wtedy w inny sposób uzupełnić. Osobiście kiedyś robiłam maseczki z alg :)

  • http://pixelkolor.pl Jola (Pixel Kolor)

    Popieram z siemieniem. A swoją drogą, ja nie widzę zachwytu nad chia. Nie umiem uzyskać takiego „gluta” jak przy siemieniu.

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Mam podobnie. Zdecydowanie łatwiej uzyskać mi tę galaretkowatość za pomocą siemienia, niż chia. Tutaj z reguły coś idzie mi nie tak. Jednak wydaje mi się, że siemię ma nieco bardziej specyficzny smak.

  • http://www.reservedbeinspired.blogspot.com/ Reservedbeinspired

    Wielu produktów z tutejszej listy nie jadam, albo nigdy nie jadłam. Co więcej ciężko było mi się przekonać do nasion chia, a teraz mogłabym je komponować na wiele sposobów :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Czasem można bardzo niebanalne przysmaki z nich przyrządzić. Ja osobiście jednak rzadko korzystam z tzw. superfoods. Częściej sięgam po wspomniane zamienniki :)

  • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

    To prawda. Poza tym przyznam, a propo jogurtów, że czasem wole te robione dla dyskontów niż te „markowe” :)

  • http://magicznykociolek.blox.pl Ervi

    Szczerze? Nie jem zagranicznych superfoods – komosa, jagody goi nie smakuja mi… spiruline jadłam jako dodatek w batonie i wiem, że nie lubię 😉 Do chia mnie nie ciągnie – lubię siemie :)
    Co do jeżyn i borówek – lubię i to i to, ale ceny są wysokie… zwłaszcza za jeżyny (przynajmniej u mnie) ;/

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Ja też raczej ich nie jadam. Z ciekawości kiedyś kupiłam chia, ale chyba wolę siemię. Jagody goji lubię, ale wybieram tańszą żurawinę. Borówki i jeżyny bardzo lubię więc jadam jedne i drugie. U mnie kilogram jeżyn to średnio 16zł, a borówek to ok. 35zł więc raz na jakiś czas 5-8zł za jeżyny mogę dać :)

      • http://magicznykociolek.blox.pl Ervi

        Według mnie nie ma co patrzeć na to co wypisują w internecie i podążać za modą „gwiazd”. Myślenie „gwiazdy jedzą to i ja będę, mimo iż mi nie smakuje lub bardzo drogie a z pieniędzmi u mnie krucho”, jest dziwne… Ludzie podążają za tą modą a nie dostrzegają ile dobroci mają przed nosem – tutaj w Polsce :) Nie bronię nikomu jeść zagranicznych superfoods, ale według mnie trzeba podchodzić do tego na luzie – jeść to co smakuje, co się lubi a nie dlatego, że to jest w modzie… moda przemija 😉

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          To prawda, jednak ludzie są różni i dlatego świat jest tak urozmaicony. Ja należę do tych, którzy niekoniecznie zwracają uwagę na reklamy czy to, co jest modne. Nie wymieniam też ubrań sezonowo i nie kuszę się na promocje tylko dlatego, że są. Wiem jednak, że wiele osób tak robi. Jeśli im to odpowiada, nie widzę w tym nic złego,

          • http://magicznykociolek.blox.pl Ervi

            Człowiek ma prawo wyboru i sam decyduje :) Szkoda, że nie zawsze kieruje się zdrowym rozsądkiem i tym co lubi, ale to sprawa każdej indywidualnej osoby :) Masz rację, że nie ma w tym nic złego :)

  • Fabryka Pomysłów

    akurat często też jadam nasze polskie zamienniki :) choć czasami lubię spróbować nowości :) co do jeżyn u mnie akurat są pioruńsko drogie, z kolei w moim warzywniaku borówka to koszt 16-18 zł za kg i całe lato to ją kupuję a na jeżyny pozwalam sobie rzadko. soczewica i inne strączki równiez często gości w mojej diecie, z kolei jagody goi czy spirulina już nie. Staram się wybierać różne kasze, bo je bardzo lubię i duzo jjem, a te są ogólnodostępne i tanie, często nawet je mielę na mąkę by móc wykombinować jakieś fajne ciacho, omlet czy placuchy :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Kiedyś mieliłam płatki, aby uzyskać z nich mączkę :-) Jestem też pod wrażeniem cen borówek i jeżyn. U mnie cena za borówki nie schodziła poniżej 30zł za kilogram. Bardzo je lubię, dlatego w sezonie się nimi zajadam, ale ze względu na cenę nie powiem, że kilogramami :)

  • http://www.kobietytomy.pl Dorota z kobietytomy.pl

    Na takie zestawienie warto było czekać. Oto chodzi. Cudze chwalicie a swego nie znacie 😉

  • ewa ka

    zdecydowanie wolę siemię, mam jakiś uraz do nasion chia

o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK