Dlaczego nie lubię jesieni i nie walczę z jesienną depresją

Lifestyle
24 października 2017 / By / , , / 24 Komentarzy

Internet zalewają teksty o tym, jak to negatywnie wpływają na nas długie wieczory, pochmurne dni i jak sobie z tym radzić. Nie mówię, że nie powinno się o tym pisać. Ja jednak dla odmiany powiem, dlaczego nie lubię jesieni i dlaczego nie walczę z jesienną depresją. Nie będę opowiadać, jak to bardzo podoba mi się to, że jest kolorowo. Przecież wiosną i latem też jest! Jednak nie muszę marznąć, włączać światła po 6.00 i ubierać się na cebulkę. Kolory to trochę za mało, by przekonać mnie na kilka miesięcy.

Zdjecia stockowe.

Jesień jest super

Nie mówię, że jest super, kiedy dla mnie nie jest.

Nie lubię zimna, dlatego na ten czas mogłabym przenieść się w cieplejsze kraje. Ubieranie kilku warstw, bo rano jest zimno, w ciągu dnia cieplej, a po południu nie wiadomo, czy nie lepiej było ubrać zimowej kurtki, jest męczące. Zdecydowanie bardziej lubię letnie ubrania, które sprawdzają się przez większość dnia. W lato też rzadziej mam problemy ze zdrowiem, co jesienią zdarza się dosyć często, mimo że w tym okresie dbam o siebie ze zdwojoną siłą.

Długie wieczory są świetne na czytanie książki

Skoro nie mam czasu na czytanie książki tak po prostu, to „długie jesienne wieczory” przez to, że zaczynają się po 16.00, nie sprawią, że moja liczba obowiązków się zmniejszy. Oczywiście szalenie podoba mi się wizja kubka gorącej herbaty, kocyka i powieści moich ulubionych autorów. Mimo to najczęściej jest to wizja, którą realizuję niezależnie od pory roku i zwykle zaraz przed snem. Nie potrzebuję zatem jesieni, która podwójnie wysysa ze mnie energię, aby czasem usiąść do lektury.

Jesienne nastroje

Spadek formy dotyka chyba nas wszystkich. Wychodzę z założenia, że nasze nastawienie do życia jest bardzo ważne i ma wpływ na to co się u nas dzieje. Podkreślanie tego akurat w okresie od października do lutego niewiele u mnie zmienia.

Zawsze staram się troszczyć o swoje samopoczucie na co dzień więc nie wymyślę nic nowego tylko dlatego, że za oknem jest szaro i buro.

Większość opisywanych zabiegów jest słusznych i wartych wypróbowania. Ja jednak nie lubię robić takich rzeczy na siłę, bo tak modnie. Poza tym warto o tym pamiętać na bieżąco. Czasem też możemy pozwolić sobie na taki gorszy dzień czy dwa. Jednak nie ma co się mazać, tylko robić swoje.

Promienie słoneczne, wit. D

Kiedy odnotowuje się najmniej słonecznych dni? Właśnie jesienią i zimą. Dlaczego zatem mam ją wychwalać, skoro słońca jest mało, a z chmur pada deszcz? Codzienne noszenie parasolki nie jest fajne, zwłaszcza kiedy lubi porywać ją wiatr. Ogólnie nie mam problemu moknąć. Sytuacja jednak wygląda inaczej, kiedy jest ciepło. Wtedy nie marzniemy tak bardzo i nie suszymy ubrań przez połowę dnia. Ja po prostu lubię słońce i szukanie zalet jego braku może i podnosi kogoś na duchu, jedak nie mnie.

Polska złota jesień

Owszem – piękną mamy jesień, kiedy te żółte i czerwone liście wiszą na drzewach i dopiero zaczynają spadać. Kiedy jednak już wszystkie przywitają się z ziemią i zgniją, przestaje być tak pięknie. Nie mogę przestać zachwycać się tymi kolorami, szkoda tylko, że to taki krótki okres i z pochmurnym niebem. Kiedy jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym, jesień wiązała się z dodatkowymi obowiązkami.

Krótkie dni, wiele czasu

Wracając trochę do tematu czytania książki w jesienne wieczory…

Naprawdę ktoś ma więcej czasu, bo zaczęła się jesień?

Nie uważam, że przez to wydłuża mi się czas na przyjemności. W pracy dalej muszę robić swoje, a po powrocie z niej czekają mnie inne obowiązki. To, że po 16.00 kończy się dzień, wcale mi w tym nie pomaga. Nic dobrego jest w chodzeniu po ciemku i oglądaniu się za siebie. Praca nad samym blogiem jest problemem. Lampy lampami, ale trzeba je mieć i umieć z nimi pracować. Kiedy ktoś tak jak ja, lubi fotografować w świetle dziennym, z reguły zostają mu weekendy. Wtedy też musi nadrabiać cały tydzień. W ciągu dnia nawet telefony potrafią nie radzić sobie z ziarnistością. Co w tym dobrego? Ja jestem typem człowieka, który po jakimś czasie od zachodu słońca po prostu robi się senny i mu się nie chce. Co więc oferuje mi jesień?

Jesień i „jesienna depresja” nie są fajne i koniec kropka. Nie będę szukać pozytywów z tego, że jest zimno, rano ciemno, dzień szybko się kończy, a mi mniej się chce. Trzeba to przeżyć i tyle. Jeśli jesteśmy w stanie jesienią, przez dłuższe wieczory, wygospodarować więcej czasu dla siebie i przyjemności, chwała jesieni. U mnie jednak dni się nie wydłużają.

Nie mówię, że ta pora roku nie ma żadnych zalet.

Każda z nich ma coś w sobie i ja też to widzę. Chodzi raczej o to, że jesień dla mnie ma ich mniej. Doszukiwanie się dobroci w tym, że szybko robi się ciemno, mnie nie przekonuje. Na bieżąco staram się pamiętać, aby każdego dnia znaleźć czas dla siebie. Jesień mi do tego niepotrzebna.

To jak, należycie do osób, które szukają sposobu, jak radzić sobie z jesienną depresją? Czy może tak jak ja, raczej staracie się robić swoje i nie zwracać na nią uwagi?

Bonne journée!

Może Cię zainteresować

christmas-2918569_1280
5 inspiracji na świąteczne ozdoby DIY – Boże Narodzenie
14 listopada 2017
Czego nie robić na ostatnią chwilę + lifehacki
Czego nie robić na ostatnią chwilę + lifehacki
10 października 2017
Gdzie pojechać na urlop jesienią? Wakacje last minute bez paszportu
Gdzie pojechać na urlop jesienią? Wakacje last minute bez paszportu
3 października 2017
  • http://wblaskumarzen.pl/ Dorota

    Mam identyczne podejście, a czytanie mnie usypia 😀 Czasu wcale nie jest więcej, bo szybciej robi się ciemno, ale robię swoje i staram się nie zwracać na nią uwagi :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Dokładnie o to chodzi. Podobają mi się kolory jesieni, ale przez pierwszy miesiąc, bo potem jest nieciekawie. Przez to, że szybko robi się ciemno, mam trudniejsze warunki do pracy i mniej energii. Dlatego lubię wiosnę i lato. Kiedy zaś wiosną zaczyna być cieplej i wszystko kwitnie, od razu człowiekowi bardziej się chce :-)

      • http://wblaskumarzen.pl/ Dorota

        Nie jesteś w tym sama :)

  • http://kasia-testuje.pl Kasia i jej kobiecy świat

    Każda pora roku ma coś w sobie .Ja lubię chyba wszystkie,Zimę za śnieg i świeta, Wiosnę za budząca się do życia przyrodę.Lato -wiadomo wakacje i ciepełko a jesień za wędrówki po lesie :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Oczywiście, też tak uważam i post też o tym wspomina :-) Osobiście jestem w stanie podać plusy tej pory roku, ale to mi nie wystarcza, aby spośród wszystkich powiedzieć, że tę lubię i cenię jakoś szczególnie. Dla mnie mogłaby trwać miesiąc :-)

  • http://magicznykociolek.blox.pl Ervi

    Każda z pór roku na swój sposób jest piękna…. Zima to Święta i chociaż nie lubię mrozu, ciemnych dni, braku słońca to śnieg ma swój urok i jest smuto, kiedy w Świeta nie ma śniegu.
    Lato kojarzy mi się z wycieczkami…. dla mnie jest za gorąco, ale to również świeże owoce, warzywa….
    Wiosna jest przepiękna sama w sobie – moja ulubiona z pór roku :)
    Jesień… kiedy jest ta złota, polska jesień to jest piękna ale obecnie… nie za bardzo 😉 Ponadto jest szaro, buro, zimno… może depresji nie ma, ale człowiek tęskni za słońcem… chociaż nie ukrywam, że kiedy lubię zapach jesiennych liści w parku (ale nie tych przegniłych) i ich szelest, kiedy chodzi się alejkami :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Widzę, że się dobrze rozumiemy :) Kiedy jest wczesna jesień, słońce świeci, lubię nawet „przekopywać” leżące liście. Niestety takie dni są pojedyncze, dlatego wolę cieplejsze miesiące. Co do Bożego Narodzenia, to w naszej świadomości tak głęboko zakorzeniony jest śnieg, że też mi go brakuje w ostatnich latach.

      • http://magicznykociolek.blox.pl Ervi

        W tym roku wczesną jesienią tego słońca jakoś brakowało. Tydzień temu zrobiło się ciepło i słonecznie – dzisiaj u mnie również świeci słońce, ale to sporadyczne dni a co to będzie zimą :/ Nie pozostaje nic innego jak cieszyć się z każdych promyków słońca.

        Śnieg i Święta.. masz rację, że ostatnio na Wigilię i Boze Narodzenie praktycznie w ogóle go nie ma. Pamiętam, że dwa lata pod rząd pojawił sie dopiero w styczniu;/ A kiedyś? Kiedyś potrafiło sypać w Wigilię… Gdzie te piękne czasy?

        • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

          U mnie z kolei słoneczne dni od początku są raczej pojedyncze. Dziś chmur było nieco mniej. Jednak najbardziej szkoda właśnie tego śniegu na święta. Podoba mi się ten typowy obrazek, kiedy panuje świateczny klimat, a na ziemi leży biały puch (choć ogólnie zimy nie lubię). Ostatni raz, kedy były białe święta, to dobrych kilka lat temu, a szkoda.

          • http://magicznykociolek.blox.pl Ervi

            U mnie dzisiaj raz słońce a raz pochmurno z przewagą chmur ;/

            Zima bez śniegu to nie zima… tak samo święta – nawet przyjemniej posiedzieć przy zapalonej choince, kiedy za oknem prószy śnieg lub ten śnieg leży… już sama świadomosć tego, ze jest wprowadza świąteczny nastrój – taki ciepły, przyjemny :) A za zimą również nie przepadam, ale Święta Bożego Narodzenia bez zimy i śniegu? To nie to samo…

  • http://www.wszystko-smaczne.pl/ Anna S.

    Ja bardzo lubię jesień, ale dlatego, że taka pogoda bardzo mi pasuje, no i jeśli mamy trochę szczęścia to kolorki, które można zobaczyć bardzo mnie fascynują :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Mnie z kolei cieszy, że są osoby, które w odróżnieniu ode mnie, potraafią się cieszyć z jesieni :)

  • http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/ Agni

    Mam podobnie – nie lubię wmawiać sobie, że coś mi się podoba, jeśli faktycznie tak nie jest… A obecna jesień – poza zeszlym tygodniem – to wyłącznie zimno, buro, ponuro i plucha, więc się nie ma czym zachwycać. Chciałabym tę przysłowiową złotą jesień – żeby było te 10-15 stopni, żeby było słońce przede wszystkim! I wtedy jadę w góry, spaceruję, odpoczywam – taka jesień byłaby do przyjęcia :)

    https://kobietadozadanspecjalnych.blogspot.com/

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Dokładnie tak. U mnie niestety tylko pojedyncze dni były ładne. Z reguły jest wietrznie i pochmurno. Ostatnio sporo też deszczu i mgły… Z kolei po górach, z dobrą pogodą, chętnie pospacerowałabym wczesną jesienią <3

  • http://thesmellofbeauty.com/ thesmellofbeauty

    Lubię jesień ze względu na piękne kolory na drzewach i malownicze krajobrazy, ale niestety większość jesiennych dni to wiatr, deszcz i jedna wielka szarość :) Jesienią mam większą ochotę na czytanie książek i spędzanie czasu w domu i ma to dla mnie jakiś swój urok. Pracuję w domu więc jesienne ulewy i zawieje oglądam przez okno, a podejrzewam, że gdybym musiała codziennie paradować z parasolką itp. to miałabym o jesieni podobne zdanie :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      To fakt, kiedy raczej większość czasu spędza się w domu, to nieco inaczej wygląda sytuacja. Niestety przez te deszczowe i wietrzne dni niezbyt chce się wychodzić na spacer czy zakupy :)

  • http://pixelkolor.pl Jola (Pixel Kolor)

    I, mimo że lubię jesień, bardzo w niej nie lubię problemu z robieniem zdjęć. To szykanie światła, łapanie najlepszego momentu. Dobrze, że chociaż ten nowy aparat całkiem dobrze sobie radzić. Ze starym bym chyba nerwowo nie wytrzymała.

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Niestety to jest odwieczna bolączka. Mam już jaśniejszy obiektyw, a jakiś czas temu kupiłam też lampy, ale muszę się ich nauczyć, bo są zupełnie inne niż softboxy. Zdecydowanie bardziej wolę robić zdjęcia w świetle naturalnym.

  • Fabryka Pomysłów

    ja nie lubię ani jesieni ani zimy bo jestem z natury ciepłolubna. Ale jednak jesienią mam więcej czasu na czytanie książek. Owszem nie ubywa mi obowiązków, ale jak pada rzadziej wychodzę z domu, więc jestem w stanie więcej czasu wygenerować choćby w sobotę na czas spędzony z książką 😀

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      Może coś w tym jest, z rzadszym wychodzeniem z domu :-)

  • http://poprostualeksandraa.blogspot.com Aleksandra Majdan

    Faktycznie jesień bywa po prostu męcząca, ale bywa taka hm…magiczna. Pachnie inaczej. Ale tylko wtedy kiedy nie leje i nie wieje 😛

    poprostualeksandraa.blogspot.com

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      U mnie ostatnio (czyt. 2 tygodnie) głównie wieje i leje :-)

  • http://konkolpolny.pl/ konkolpolny.pl

    Ha ha – argument, że jesień to idealna pora na czytanie też zawsze wydał mi się nieco absurdalny. Bierze się chyba z romantycznej wizji spędzania tej pory roku, fotel bujany, kominek i jakaś powieść w stylu ” Wichrowe wzgórza” :)

    • http://madame-malonka.pl/ Madame Malonka

      To prawda :-) Mnie bardzo podobają się takie wizje i staram się je uskuteczniać u siebie, ale z reguły robię to niezależnie od pory roku :)

o mnie

Mam słabość do ładnych rzeczy. Przyciąga mnie wszystko, co francuskie, a moja największa miłość to Paryż. Wąskie uliczki i okna z drewnianymi okiennicami. Leniwy poranek z croissantem na śniadanie i...

FACEBOOK